Premiera GTA 6 może odbić się nie tylko na wynikach konkurencyjnych wydawców. Według wyliczeń cytowanych przez GameFragger amerykańskie firmy mogą stracić nawet około miliarda dolarów, jeśli część pracowników 19 listopada zwyczajnie nie pojawi się w robocie.

Szacunki zakładają, że wolne może wziąć około 1,5 miliona osób w USA. Potem ktoś wrzucił to w kalkulator razem ze średnią produktywnością pracownika i wyszła kwota, która świetnie wygląda w nagłówku.

Trzeba tylko nie odlecieć za bardzo. Ten miliard nie jest oficjalną prognozą rządu ani raportem przygotowanym przez Fed. To szacunek oparty na kilku założeniach, więc równie dobrze finalna strata może być dużo niższa.

Sama skala zainteresowania GTA 6 nie jest już jednak żadnym żartem. Ludzie od miesięcy planują urlopy pod premierę, a niektóre firmy zaczynają się na to przygotowywać. Kalifornijskie Burger Motorsports uprzedziło klientów, że od 19 listopada wysyłka i support mogą działać wolniej, bo pracownicy wzięli wolne na premierę gry.

I w sumie trudno się dziwić. GTA 6 nie jest kolejną dużą premierą, którą część ludzi ogra w weekend. To gra, na którą Rockstar kazał czekać ponad dekadę, a jej pierwszy zwiastun pobił rekordy oglądalności. Jeśli jakaś premiera ma wyciągnąć ludzi z biur, magazynów i call center, to właśnie ta.

Zabawne jest tylko to, że gdy część firm będzie liczyć stracone godziny pracy, Take-Two będzie liczyć sprzedane kopie. Analitycy od dawna zakładają, że GTA 6 może wygenerować gigantyczny przychód już w pierwszych dniach sprzedaży. Czy amerykańska gospodarka faktycznie straci przez to miliard? Tego nie wie nikt.

Ale że 19 listopada nagle zrobi się podejrzanie dużo „chorych” graczy? Tego akurat można się spodziewać.