The Kortz Center Heist trafiło do GTA Online i choć Rockstar oficjalnie nie mówi o końcu wsparcia, trudno nie traktować tej aktualizacji jak symbolicznego zamknięcia pewnej epoki. Po niemal 13 latach Los Santos powoli ustępuje miejsca GTA 6.

Nowy napad zabiera graczy do Kortz Center – muzeum obecnego w grze od premiery GTA 5, które do tej pory służyło głównie jako efektowne tło. Teraz można je wreszcie okraść.

Ostatni wielki skok w Los Santos?

Aby rozpocząć napad, trzeba posiadać rezydencję oraz dokupić Art Studio. Plan zakłada włamanie do muzeum, stworzenie falsyfikatów i podmianę obrazów tak, by nikt nie zorientował się, że oryginały właśnie zmieniły właściciela.

Skradzione dzieła można sprzedać albo powiesić we własnej posiadłości. Napad da się przejść solo, ale większa ekipa ma szansę wynieść więcej łupów. Oczywiście pod warunkiem, że żaden geniusz nie zacznie strzelać zaraz po wejściu i nie rozpierdoli całej operacji.

Mechanicznie nie jest to żadna rewolucja. Dostajemy znany schemat: przygotowania, wybór podejścia, skok i ucieczkę przed policją. Znacznie ciekawszy jest jednak moment, w którym Rockstar zdecydował się wypuścić tę aktualizację.

GTA 6 jest coraz bliżej, więc trudno oczekiwać, że studio nadal będzie przeznaczało największe zasoby na rozwój gry wydanej w 2013 roku. Rockstar nie potwierdził, że Kortz Center Heist jest ostatnim dużym rozszerzeniem, ale taki scenariusz wydaje się cholernie prawdopodobny.

GTA Online nie umrze tak łatwo

Nie oznacza to jednak, że GTA Online zostanie nagle wyłączone. Wręcz przeciwnie – gra nadal przyciąga ogromną liczbę graczy i generuje potężne pieniądze. Byłoby absurdem zamykać produkt, który po tylu latach wciąż działa jak bankomat.

To właśnie Online zmieniło GTA 5 z wielkiego hitu w jeden z najbardziej dochodowych produktów w historii branży. Kolejne biznesy, napady, pojazdy, kasyna i nieruchomości sprawiły, że gracze przez ponad dekadę regularnie wracali do tej samej mapy.

Sukces miał jednak swoją cenę. Rockstar zrezygnował z fabularnych dodatków do GTA 5, ponieważ model usługi sieciowej okazał się znacznie bardziej opłacalny. Z perspektywy firmy była to logiczna decyzja. Z perspektywy fanów singla – trochę słaba.

Najbardziej prawdopodobne jest więc, że obecne GTA Online pozostanie aktywne, ale zacznie otrzymywać mniejsze aktualizacje, wydarzenia i rotacyjne bonusy. Największe projekty oraz uwaga deweloperów przeniosą się natomiast do nowej części.

Nadchodzi nowe GTA Online

Rockstar nadal nie ujawnił szczegółów sieciowego trybu GTA 6. Nie wiadomo, czy wystartuje razem z kampanią, czy pojawi się później. Pewne jest właściwie tylko jedno: firma nie zrezygnuje z modelu, który przez lata przynosił jej miliardy.

The Kortz Center Heist nie jest więc oficjalnym pożegnaniem z Los Santos. To raczej ostatni duży skok przed zmianą warty.

GTA Online nadal będzie żyło, zarabiało i doprowadzało graczy do szału. Tyle że główne przedstawienie powoli przenosi się już gdzie indziej.