Warren Spector, jeden z najbardziej wpływowych twórców w historii gier komputerowych, zapowiedział odejście od tworzenia gier. Człowiek związany z takimi seriami jak Deus Ex, Thief, System Shock czy Ultima spędził w branży niemal 44 lata.
Kończy się pewna epoka. Warren Spector poinformował, że zamierza przejść na emeryturę i zakończyć regularne tworzenie gier. Zostawił sobie wprawdzie niewielką furtkę, przyznając, że w przeszłości już zmieniał zdanie, ale tym razem uważa swoją decyzję za znacznie bardziej prawdopodobną.
Powody są bardzo osobiste. Spector wskazał na wiek i kwestie zdrowotne, ale wspomniał również o zmianach, jakie zaszły w samej branży. Po ponad czterech dekadach pracy tworzenie gier zwyczajnie nie daje mu już tyle przyjemności co wcześniej. Chce poświęcić czas m.in. pisaniu książek, czytaniu, wykładom, konsultingowi oraz… ponownej nauce gry na pianinie.
Dorobek, który po sobie zostawia, jest ogromny. W czasie swojej kariery Spector pracował przy około 17 pełnych grach i szeregu dodatków, a jego nazwisko najmocniej kojarzone jest z produkcjami stawiającymi gracza przed wyborami i pozwalającymi rozwiązywać problemy na wiele różnych sposobów.
Najważniejszym symbolem tej filozofii pozostaje oczywiście Deus Ex – tytuł, który ponad ćwierć wieku po premierze nadal jest jednym z głównych punktów odniesienia dla twórców immersive simów.
Spector był związany również m.in. z System Shockiem, serią Ultima, Wing Commanderem, Thiefem oraz Epic Mickey. Co ciekawe, nawet ogłaszając odejście, projektant przyznał, że w głowie nadal ma trzy gry, które chciałby stworzyć. Jedną bardzo dużą, jedną małą i jedną, w przypadku której sam nie wie jeszcze, jak miałaby powstać.