Cały kobiecy skład FURII przechodzi z Counter-Strike'a do VALORANTA. Po sześciu latach jedna z najbardziej rozpoznawalnych organizacji kobiecej sceny CS-a zmienia grę, a moment tej decyzji trudno zignorować.

To nie jest zwykły transfer. FURIA ogłosiła, że jej kobieca drużyna całkowicie przenosi się z Counter-Strike'a do VALORANTA. Tym samym kończy się trwająca około sześciu lat obecność składu organizacji na kobiecej scenie CS-a.

Brazylijska formacja przez lata należała do ścisłej czołówki w swoim regionie. FURIA fe trzykrotnie kończyła finały ESL Impact League na drugim miejscu, zanim w siódmym sezonie wreszcie sięgnęła po mistrzostwo.

Teraz zawodniczki spróbują swoich sił w konkurencyjnym tytule Riot Games. W składzie znajdują się kaahSENSEI, izaa, gabs, bizinha oraz lulitenz. Wszystkie opuszczają Counter-Strike'a razem, zamiast szukać nowych zespołów wewnątrz obecnej sceny.

I właśnie dlatego ta informacja jest tak istotna. Kobiecy Counter-Strike od miesięcy znajduje się w trudnym położeniu. Po tym, jak rozgrywki ESL Impact zostały pod koniec 2025 roku wstrzymane na czas nieokreślony, kolejne organizacje zaczęły wycofywać swoje składy. Na początku sierpnia na przejście do VALORANTA zdecydowała się również ASTRA, najlepsza zawodniczka kobiecego CS-a za 2025 rok według HLTV. Wprost wskazywała wtedy na pogarszającą się sytuację sceny oraz brak turniejów.

Odejście FURII jest więc czymś więcej niż ciekawostką transferową. VALORANT posiada własny ekosystem rywalizacji Game Changers skierowany m.in. do kobiet i innych niedostatecznie reprezentowanych grup. Dla zawodniczek szukających stabilnej ścieżki turniejowej może być on obecnie niezwykle atrakcyjną alternatywą.

Czy oznacza to, że kobiecy Counter-Strike umiera? Na takie stwierdzenie jest zdecydowanie za wcześnie. Ale kiedy jedna z najbardziej utytułowanych drużyn sceny nie zmienia organizacji, tylko zmienia całą grę, jest to sygnał, którego trudno nie zauważyć. I teraz najważniejsze pytanie brzmi: kto będzie następny?