Pierwszy dzień turnieju Call of Duty: Black Ops 7 na Esports World Cup nie przyniósł wielkich sensacji. Pokazał za to, jak duża różnica dzieli ścisłą czołówkę od ekip próbujących się do niej dopchać.
FaZe, Movistar KOI, G2 Esports, Gentle Mates i 100 Thieves rozpoczęły rywalizację od zwycięstw 3:0. OpTic Gaming straciło jedną mapę przeciwko Team WaR, ale również pewnie awansowało w górnej drabince. Faworyci nie kombinowali. Weszli na serwer i zrobili swoje.
FaZe nie zwalnia po mistrzostwie
FaZe rozpoczęło turniej od szybkiego zwycięstwa nad The Pit. Pierwszy Hardpoint zakończył się wynikiem 250:171, a cała seria zamknęła się w trzech mapach.
Trudno mówić o zaskoczeniu. FaZe przyjechało do Paryża po wygraniu Call of Duty League, gdzie w finale pokonało OpTic 5:2. To nie jest drużyna, która dopiero szuka formy. To aktualni mistrzowie, którzy najwyraźniej nadal mają ochotę rozjeżdżać rywali.
The Pit nie było przeciwnikiem z tej samej półki, ale FaZe nie pozwoliło mu nawet pomyśleć o niespodziance. Bez zbędnego gadania – czyste 3:0 i następny mecz.
KOI, G2 i Gentle Mates też zrobiły swoje
Movistar KOI rozbiło Carolina Royal Ravens, G2 pokonało Cloud9, a Gentle Mates odprawiło OMiT.
Szczególnie mocno wyglądało G2, które wygrało Search and Destroy wynikiem 6:1. Przy takim rezultacie nie chodzi już tylko o celność. Jedna drużyna kontroluje tempo i czyta rywala, a druga zaczyna zgadywać, co do cholery dzieje się na mapie.
Gentle Mates dodatkowo gra przed francuską publicznością. Na początku turnieju nie ma to wielkiego znaczenia, ale w decydujących spotkaniach wsparcie hali może zrobić różnicę.
OpTic miało problemy
OpTic pokonało Team WaR 3:1, ale po dwóch mapach było 1:1. Dopiero później faworyci przejęli kontrolę i zamknęli serię bez dopuszczenia do piątej mapy. Na papierze wygląda to gorzej niż szybkie 3:0. W praktyce taki mecz może dać więcej. OpTic musiało zareagować po przegranej mapie, uspokoić grę i odzyskać tempo.
Po porażce z FaZe w finale CDL drużyna potrzebuje właśnie tego: stabilności, a nie wyłącznie efektownych akcji do highlightów. Kolejny test będzie znacznie trudniejszy, ponieważ OpTic zmierzy się z 100 Thieves.
100 Thieves rozjechało Boston
100 Thieves rozpoczęło turniej od zwycięstwa 3:0 nad Boston Breach. Już pierwszy Hardpoint zakończył się wynikiem 250:134, a Boston nie znalazł później żadnej konkretnej odpowiedzi.
Dla 100 Thieves był to idealny rozruch. Problem w tym, że pokonanie Bostonu jeszcze niczego nie udowadnia. Dopiero mecz z OpTic pokaże, czy zespół naprawdę może bić się o końcowy triumf.
Teraz zaczyna się prawdziwe granie
W turnieju bierze udział 16 zespołów, a faza grupowa rozgrywana jest w systemie podwójnej eliminacji. Pierwsze zwycięstwo daje komfort, ale nie zapewnia jeszcze awansu.
FaZe zagra z Movistar KOI, G2 zmierzy się z Gentle Mates, a OpTic podejmie 100 Thieves. To właśnie te spotkania pokażą, kto faktycznie ma mistrzowską formę.
Pierwszy dzień należał do wielkich marek. Teraz dowiemy się, które z nich mają naprawdę wielkie drużyny.