Microsoft przygotował kolejną edycję Xbox Free Play Days. Do 13 września gracze mogą sprawdzić sześć produkcji, a na liście tym razem znalazło się kilka naprawdę konkretnych tytułów – przede wszystkim Borderlands 4, F1 25 oraz Madden NFL 27.
Jest jednak mały haczyk: nie każda z tych gier jest dostępna na dokładnie takich samych zasadach.
Borderlands 4 na weekend
Najmocniejszym punktem całej oferty jest bez dwóch zdań Borderlands 4. Strzelanka Gearboxa pozwala zwiedzać planetę Kairos, rozwijać jednego z czterech Vault Hunterów i, zgodnie z tradycją serii, zbierać absurdalne ilości broni.
Do niedzieli mogą ją sprawdzić posiadacze Xbox Game Pass Ultimate, Premium lub Essential. W ramach tej samej oferty dostępne są również F1 25: 2026 Season Edition, Surviving Mars: Relaunched oraz CarX Drift Racing Online.
To całkiem sensowny zestaw. Mamy lootera FPS, wyścigi Formuły 1, budowanie kolonii na Marsie i multiplayerowe latanie bokiem. Innymi słowy: Microsoft tym razem nie wrzucił do promocji czterech losowych gier, o których wszyscy zapomną pięć minut po przeczytaniu listy.
Nie wszystko wymaga Game Passa
Osobno potraktowano EA Sports Madden NFL 27. Produkcję EA można sprawdzać od 10 do 13 września bez aktywnego Game Passa, więc wystarczy konto Xbox.
Podobnie wygląda sytuacja z Dustborn, choć tutaj „darmowa gra” jest określeniem trochę na wyrost. Gracze otrzymują jedynie dwugodzinny trial, który również obowiązuje do 13 września. Pełna lista prezentuje się więc tak:
Borderlands 4
F1 25: 2026 Season Edition
Surviving Mars: Relaunched
CarX Drift Racing Online
Dustborn – dwugodzinny trial
EA Sports Madden NFL 27
W czterech pierwszych przypadkach potrzebny jest odpowiedni wariant Game Passa. Madden dostępny jest dla wszystkich użytkowników Xbox, a Dustborn można przetestować przez dwie godziny.
Dobry moment, żeby sprawdzić coś przed zakupem
Free Play Days nie jest oczywiście rozdawnictwem na zawsze. Po 13 września dostęp do gier znika, chyba że wcześniej je kupimy albo znajdziemy je później w abonamencie. Zachowane zostają jednak zdobyte osiągnięcia i postępy, więc po zakupie nie trzeba zaczynać zabawy od zera. Microsoft zapowiada również czasowe promocje na część dostępnych produkcji.
I właśnie w tym Free Play Days ma najwięcej sensu. Zamiast kupować grę za pełną cenę i po dwóch godzinach odkrywać, że kompletnie wam nie leży, można przez weekend normalnie ją ograć i sprawdzić bez męczenia się z refundami.
Jeżeli od jakiegoś czasu chodziło za wami Borderlands 4 albo F1 25, do 13 września macie dobry pretekst, żeby w końcu zobaczyć, czy faktycznie warto wyciągać portfel.