Grit the Dark World jest teraz dostępne na Steamie za 0,00 zł. Gra wcześniej kosztowała kilka dolarów, ale jej twórca zdecydował się przejść na model free-to-play, bo chce dotrzeć do większej liczby graczy i zebrać więcej opinii.

To mały, niezależny projekt z gatunku top-down roguelite RPG. Rozgrywka opiera się na falach przeciwników, budowaniu postaci, łączeniu czarów w combosy i walkach z bossami. W praktyce najbliżej mu do nurtu survivor-like, który rozkręciły gry pokroju Vampire Survivors.

Decyzja dewelopera nie jest zaskoczeniem. Steam jest dziś tak zapchany premierami, że dla wielu małych gier największym problemem nie jest cena, tylko widoczność. Usunięcie bariery wejścia może dać Grit the Dark World coś ważniejszego niż parę dolarów ze sprzedaży: graczy, recenzje i feedback.

Nie ma co udawać, że to nagle kandydat do gry roku. To wygląda na skromnego indyka, który może mieć swoje braki. Ale skoro jest darmowy, fani roguelite’ów, bullet helli i prostych gier z progresją mogą go sprawdzić bez żadnego ryzyka.

Najważniejsze jest jedno: Grit the Dark World nie próbuje już sprzedawać się ceną. Teraz musi obronić się samą rozgrywką.