Sony ma wycofać się z regularnego przenoszenia swoich dużych gier fabularnych na PC. Hermen Hulst, szef Studio Business Group w PlayStation, miał przekazać studiom, że wcześniejsze porty nie przyniosły wyników, na jakie liczono. Firma chce więc ponownie mocniej postawić na ekskluzywność PlayStation 5.

W praktyce oznacza to, że gry takie jak Saros, Marvel’s Wolverine, God of War: Laufey czy Intergalactic: The Heretic Prophet mają pozostać dostępne wyłącznie na konsolach PlayStation. Sony najwyraźniej uznało, że największe produkcje single player powinny przede wszystkim zachęcać do kupna PS5, a nie budować dodatkową sprzedaż na Steamie.

Nie dotyczy to jednak multiplayera. Tytuły live-service, takie jak Helldivers czy Marathon, nadal mają trafiać na PC, a w części przypadków również na Xboxa. Tu liczy się jak największa baza graczy – bez niej trudno utrzymać aktywne serwery, matchmaking i przychody z sezonów czy kosmetyki.

Jednocześnie Sony ma korygować oczekiwania wobec sprzedaży PS5. Powodem są wyższe ceny i ograniczona dostępność pamięci RAM, które uderzają w marżę na sprzęcie. Firma może ograniczać promocje i mocniej skupiać się na zarabianiu już po sprzedaży konsoli: na grach, dodatkach i PlayStation Plus.

Wokół abonamentu też robi się nerwowo. Sony chce zwiększać przychody z PS Plus, więc gracze obawiają się kolejnych podwyżek. Miesięczne plany już zdrożały, a teraz pod lupę mogą trafić również warianty roczne.

Nowa strategia jest prosta: singleplayery mają napędzać sprzedaż PS5, a gry online mają zarabiać wszędzie. Dla pecetowców to zła wiadomość, ale dla Sony może być to sposób na odzyskanie znaczenia ekskluzywnych premier.