Fani nie odpuszczają. Skasowane projekty zwykle odchodzą w zapomnienie, ale w przypadku The Last of Us Online sytuacja wygląda inaczej. Społeczność próbuje wskrzesić tytuł, który według przecieków był już niemal gotowy.

Petycja, która ma przypomnieć o niewykorzystanym potencjale

Inicjatywa wyszła od jednego z fanów, który zebrał już kilka tysięcy podpisów i próbuje wywrzeć presję na Sony oraz Naughty Dog. Argument jest prosty: rynek się zmienił. Strzelanki TPP przeżywają renesans, a dobrze zaprojektowany multiplayer w uniwersum The Last of Us miałby dziś znacznie większe szanse niż kilka lat temu.

To nie jest zresztą tylko nostalgiczne wołanie. Pierwsze The Last of Us miało tryb Factions, który do dziś ma wierną społeczność. Dla wielu graczy był to jeden z bardziej taktycznych i bezkompromisowych multiplayerów na konsolach.

Projekt, który był „za dobry”, żeby go skończyć

Najciekawsze w tej historii jest to, że gra nie została skasowana, bo była słaba. Wręcz przeciwnie – według doniesień była ukończona w około 80% i zbierała bardzo dobre opinie podczas wewnętrznych testów.

Problem był gdzie indziej: model biznesowy. Naughty Dog nie chciało przekształcić się w studio live-service. Utrzymanie gry multiplayer na lata oznaczałoby zmianę DNA zespołu – mniej filmowej narracji, więcej ciągłego wsparcia, aktualizacji i monetyzacji.

A to kłóci się z tym, co studio robi najlepiej. Wystarczy spojrzeć na The Last of Us Part II – to doświadczenie stricte single-player, dopracowane w najmniejszych detalach.

Czy ktoś inny mógłby to przejąć?

Tu pojawia się ciekawy wątek. Część fanów sugeruje, że projekt mógłby trafić do innego studia pod skrzydłami PlayStation. Teoretycznie ma to sens – assety, systemy i fundament gameplayu już istnieją.

Ale w praktyce to trudne: transfer projektu między studiami rzadko kończy się sukcesem, live-service wymaga lat inwestycji i stabilnego zespołu, a konkurencja w tym segmencie jest dziś brutalna

Sony raczej nie będzie ryzykować tylko dlatego, że petycja zdobyła kilka tysięcy podpisów.

Co dalej z Naughty Dog?

Studio nie próżnuje. Oficjalnie pracuje nad nowym IP – Intergalactic: The Heretic Prophet, które ma być kolejnym dużym projektem single-player. Drugi tytuł pozostaje tajemnicą, ale branża spekuluje o powrocie serii Uncharted.