W świecie influencerów i kryptowalut kolejny skandal zaczyna nabierać tempa. Tym razem chodzi o starcie dwóch znanych postaci na YouTube – Logana Paula i Stephena „Coffeezilli” Findeisena. Powód? Afera związana z nieudanym projektem CryptoZoo, w który zamieszanych było wielu inwestorów, a który zakończył się dla nich stratami.
CryptoZoo – nieudany projekt i wielkie rozczarowanie

CryptoZoo miało być innowacyjną grą, w której użytkownicy mogliby inwestować w kryptowaluty i NFT, jednak rzeczywistość okazała się zgoła inna. Projekt nie tylko nie spełnił obietnic, ale również doprowadził do tego, że wiele osób straciło zainwestowane pieniądze. W odpowiedzi na narastające niezadowolenie, Logan Paul uruchomił program zwrotu, który miał na celu częściową rekompensatę strat. Jednak, jak twierdzi Coffeezilla, program ten pokrywa jedynie „niewielką część” poniesionych przez inwestorów strat.
Coffeezilla kontra Logan Paul: Kto ma rację?
W ostatnich tygodniach Stephen Findeisen poinformował na swoim kanale, że został pozwany przez Logana Paula. Zdaniem Coffeezilli, celem tego pozwu nie jest wygrana w sądzie, ale raczej próba uciszenia go i powstrzymania dalszych dochodzeń. W swoim filmie opublikowanym 5 sierpnia, Findeisen szczegółowo opisuje zarzuty zawarte w pozwie, które mają na celu „pociągnięcie go do odpowiedzialności za jego działania”.
Coffeezilla nie zamierza jednak milczeć. Twierdzi, że pozew jest „bezzasadny, bezpodstawny i bezsensowny”, a jego jedynym celem jest wywołanie strachu i wykorzystanie majątku Logana Paula jako broni przeciwko niemu.
Co stoi za decyzją Logana Paula?
Jednym z ciekawszych wątków tej sprawy jest możliwa motywacja stojąca za decyzją Logana Paula o wniesieniu pozwu. Findeisen sugeruje, że może to mieć związek z kolejną aferą, tym razem dotyczącą Liquid Marketplace – platformy umożliwiającej kupowanie i sprzedawanie udziałów w kartach kolekcjonerskich i innych rzadkich przedmiotach. Logan Paul jest jednym z jej współzałożycieli, a ostatnio pojawiły się oskarżenia ze strony kanadyjskiej Komisji Papierów Wartościowych, która zarzuca platformie „wielowarstwowe oszustwo”.
Co dalej?
Sprawa jest wciąż rozwojowa i trudno przewidzieć, jaki będzie jej finał. Jedno jest pewne – Coffeezilla nie zamierza się poddać i planuje bronić swoich racji w sądzie. Twórca uruchomił także kampanię crowdfundingową, sprzedając gadżety, aby zebrać fundusze na pokrycie kosztów prawnych.