ESPORT NOW 2016 coraz bliżej. Kilka dni temu postanowiliśmy rozpocząć serię wywiadów z zaproszonymi na nasz event drużynami. Zaczęliśmy od noMERCY, a dziś przygotowaliśmy dla Was rozmowę z Kamilem „kamil” Kamińskim z PRiDE.

Sara „Akukuleum” Leszczyńska: Najpierw Team Refuse, odejście od nich, 2 miejsce na INSOMNII, a teraz PRiDE. Czym planujecie nas jeszcze zaskoczyć?

Kamil „kamil” Kamiński: Mam nadzieję, że tylko w pozytywnym sensie i pozytywnymi wynikami w CS'ie. Co do organizacji to nie będzie już żadnych zmian, bo aktualnie mamy zapewnione wszystko to czego potrzebujemy, więc możemy skupić się tylko i wyłącznie na grze. Jeżeli chodzi o zmiany w składzie to również nie sądzę, aby jakieś nas czekały, ponieważ było ich już za dużo. Mam nadzieję, że ta piątka zostanie jak najdłużej.

S: Jakie nadzieje masz związane z tym składem? Jak na siebie natrafiliście?

K: Duże. Soon'a i EXUS'a znam może z 4-5 lat, Morelz'a znam od początków CS:GO. Reatz dość późno zaczął grać, ale udowodnił jak wiele potrafi. Każdy gracz w naszej ekipie jest kompletny i w nikogo nie wątpię. Myślę, że możemy zdziałać dużo nawet i na scenie europejskiej. Jeżeli chodzi o naszą wspólną przygodę to nie byłem w ekipie od początku. Zostałem do niej wciągnięty po Płońsku przez NEEX'a, który zastąpił matty'iego w momencie kiedy dostał bana od Valve. Chłopacy nie dogadywali się z sanym, zagraliśmy razem w Krakowie i tak to się właściwie zaczęło.

S: Tak właściwie to skąd pomysł na związanie się z PRiDE? Przecież to nie jest organizacja ze stażem. Nie obawiacie się warunków na papierze, niestabilności?

K: Nasz manager, najbardziej ukochany Paweł „Apaxi” Marcinek dostał ofertę na IEM'ie od założyciela organizacji. Na początku te oferty szły gdzieś indziej, ale w końcu dotarła do nas.  Mniej więcej porozmawialiśmy z nim [przyp. red. założycielem] i współzałożycielem, zostały przedstawione nam warunki. Na początku byliśmy dość sceptycznie nastawieni, bo to było takie obiecywanie złotych gór, ale z tym wszyscy gracze mieli styczność. Podpisaliśmy kontrakty i póki co wszystko jest tak jak powinno być. Dostajemy to co nam obiecano i możemy skupić się tylko i wyłącznie na grze. Obawy na starcie były, ponieważ nie wiedzieliśmy kto to jest, jak to będzie działać i tak dalej, ale dostaliśmy pełny support jeszcze zanim oficjalnie doszliśmy do organizacji. To było takim impulsem kiedy stwierdziliśmy, że chcemy być pod skrzydłami PRiDE.

S: Nie dostawaliście innych ofert?

K: Nie, nie było na to tak naprawdę czasu. To była zmiana z dnia na dzień. Decyzja była podjęta na wariackich papierach, ponieważ myśmy się uparli, że chcemy jechać na INSOMNIA już jako PRiDE, pomimo tego, że wszystko było opłacone ze strony Team Refuse. Trochę nam zajęło, aby wszystkie rozmowy się dobrze skończyły. Tak naprawdę kontrakty z poprzednią organizacją mieliśmy mieć jeszcze chwilę po turnieju, ale nie chcieliśmy grać pod ich szyldem skoro wiedzieliśmy, że i tak się rozstaniemy.

S: Czyli właściwie Team Refuse było krótkim przystankiem, który otworzył Wam drzwi.

K: Dokładnie. Na Team Refuse też nie mogłem narzekać. To dobra organizacja dla rozwijających się graczy, którzy chcą jeździć na polskie lany. Wszystko jest opłacane i nie trzeba się o nic martwić, ale nie ma tych dodatkowych pieniędzy za które można żyć. My mierzymy już w coś więcej niż rodzime podwórko, a niestety według mnie budżet Team Refuse nie byłby na to wystarczający.

S: Obawiacie się kogoś na ESPORT NOW 2016? Zaproszone zostały mocne drużyny i nadal nie wiadomo kogo uda nam się wyłowić podczas turniejów kwalifikacyjnych.

K: Czy obawiać to za dużo powiedziane. Owszem, są tam drużyny z topki jak CSGL czy AGG. Z noMERCY nie miałem szansy grać, ale za to reszta ekipy miała taką okazję i udało im się ich pokonać. Co do zaproszonych drużyn to raczej nikogo się nie obawiamy. Każdego respektujemy, bo każdy mecz może pójść na naszą niekorzyść. Jeżeli chodzi o drużyny z kwalifikacji to nie mam pojęcia kto tam będzie i kto bierze udział, także to kwestia do przemilczenia.

S: Jak zamierzacie przygotowywać się do eventu? Działacie coś pod tym kątem czy niekoniecznie?

K: Pod event nie, bardziej przygotowujemy się pod wszystko. Dopracowywanie map, komunikacji i cały czas szlifowanie dyscypliny, aby nie było tego chaosu na TeamSpeak'u i podczas gry. Nie wydaje mi się, abyśmy oglądali demka drużyn nawet AGG czy Lounge. Po prostu będziemy chcieli zagrać swoje w jak najlepszy sposób.

S: Czyli macie dość odmienne podejście od noMERCY, które zamierza przygotować się pod event, a nawet zastanawiają się czy brać w jednym z turniejów po drodze. Nie wydaje się Wam, że to lepsze podejście?

K: Jeżeli chodzi o noMERCY to może dla nich i tak. Mają szansę się wybić w jakiś sposób jeśli wygrają na kogoś lepszego. Nie mówię, że jesteśmy jakąś topką czy jesteśmy wybici, tylko my w tym czasie mamy CEVO, Razer'a, więc przygotowywanie się typowo pod event byłoby zlewaniem wszystkich innych. Na to czasu tak właściwie nie mamy, zwłaszcza, że dostaliśmy się do Razer'a i tam będą co tydzień dwa mecze BO2 przeciwko naprawdę dobrym drużynom, więc nie chcemy nastawiać się na granie typowo pod polskie teamy.

S: To bardzo dobre powody, aby obrać taki, a nie inny kierunek, jednak chyba macie jakiś cel na ESPORT NOW 2016?

K: Na pewno pokazać się z jak najlepszej strony. Każdy by chciał wygrać chociaż na pewno będzie ciężko.

S: Zapowiadają się naprawdę zawzięte starcia! O to właśnie chodzi, w końcu jest o co walczyć, ponieważ w puli ESN 2016 znajduje się 64 000 złotych. To dość sporo szczególnie dla rozwijających się drużyn. Poza tym biorąc udział w naszym evencie będzie można nawet spotkać się na jednej mapie z drużynami takimi jak AGG, CSGL, noMERCY, Wasps e-Sports czy właśnie PRiDE. Taka szansa jest nie do przegapienia, dlatego pilnujcie terminów zapisów do turniejów kwalifikacyjnych! Wszystkie newsy dotyczące naszego eventu znajdziecie na naszej stronie, fanpage oraz wydarzeniu na Facebook'u.