FACEIT Major w Londynie zbliża się wielkimi krokami. Będzie to drugi turniej tej rangi, na którym w szranki staną 24 drużyny. Osiem z nich przeszło długą drogę i wywalczyło prawo do startu poprzez Minory – to właśnie na nich skupimy się w tekście.

Turniej w Londynie rozpocznie się 5 września. Wtedy wystartuje Faza Nowych Pretendentów, gdzie od razu zobaczymy między innymi Astralis i Liquid, czyli faworytów do wygrania całych rozgrywek. Naprzeciw nim staną formacje, które były najmocniejsze na czterech regionalnych Minorach.

O ile w Azji obyło się bez niespodzianek i awans na Majora tradycyjnie wywalczyły TyLoo oraz Renegades, o tyle podróż w inne rejony mogła przynieść zaskoczenie. Dla wielu czołowym momentem był sukces Ninjas in Pyjamas. Szwedzi powrócą na największą ze scen po ponad dwóch latach. W Ameryce ogromnym zaskoczeniem była porażka NRG, które od jakiegoś czasu okupuje miejsce w czołowej dziesiątce rankingu HLTV.org. Bilet do Anglii wywalczyły natomiast compLexity oraz Rogue. Drużyny musiały przebrnąć przez spotkania kwalifikacyjne i wyżej wspomniane Minory, aby wkroczyć do grona uczestników prestiżowego turnieju. Warto przyjrzeć im się nieco bliżej.

Ninjas in Pyjamas

Skład:

Sweden Patrik 'f0rest' Lindberg
Sweden Christopher 'GeT_RiGhT' Alesund
Sweden Fredrik 'REZ' Sterner
Sweden Dennis 'dennis' Edman
Sweden Jonas 'Lekr0' Olofsson
Sweden Faruk 'pita' Pita (trener)

Ninjas in Pyjamas to ikona Counter-Strike'a. Zespół, bez którego dwa lata temu ciężko było wyobrazić sobie Majora. Zawodnicy zapisali się w historii nie tylko dominacją we wczesnych czasach Global Offensive'a, ale także świetnymi występami na turniejach najwyższej rangi. Choć trzeba przyznać, jeden tytuł wyniesiony z aż pięciu wielkich finałów dodaje w tej sytuacji nieco goryczy. 18 grudnia 2016 Szwedzi odnieśli słynną porażkę z Vega Squadron, która pozbawiła ich uczestnictwa na ELEAGUE Majorze 2017. Od tego momentu przez drużynę przeszedł sztorm, który na placu boju pozostawił dwie legendy – Patrika 'f0resta' Lindberga oraz Christophera 'GeT_RiGhTa' Alesunda. Przez półtora roku największymi sukcesami formacji były dwa tytuły zdobyte w Oakland podczas Intel Extreme Masters. Poza tym, mozolnie walczy ona o powrót na szczyt, lecz szybkie odpadanie z fazy pucharowej na pewno wiąże się z niedosytem.

Pomijając dwóch wyżej wspomnianych weteranów, w organizacji najdłużej przebywa Fredrik 'REZ' Sterner. To właśnie były gracz Epsilon został wyróżniony nagrodą MVP wygranego przez NiP IEM Oakland 2017. Czy można go traktować jako główną gwiazdę zespołu? Nie do końca, ponieważ Szwedzi naprawdę dobrze uzupełniają się na serwerze. Patrząc na statystyki, od czasu przybycia Jonasa 'Lekr0' Olofssona cała piątka jest dość wyraźnie zbliżona, jeśli chodzi o rating 2.0. Kiedy rozszerzymy ten okres do sześciu miesięcy, nieco bardziej zauważymy odstającego GeT_RiGhTa. Minor pokazał jednak, że legenda sceny pomału wraca na właściwe tory i być może to na nadchodzącym Majorze pokaże choć namiastkę tego, co w poprzednich latach. Zawodnikom nie można odmówić doświadczenia, jedynie REZ będzie debiutantem na zawodach tej rangi. Presja nie powinna odgrywać więc większej roli, chyba że będzie związana z długo wyczekiwanym powrotem do elity.

OpTic Gaming

OpTic

Skład:

Denmark Kristian 'k0nfig' Wienecke
Denmark René 'cajunb' Borg
Denmark Nicklas 'gade' Gade
Denmark Marco 'Snappi' Pfeiffer
Denmark Jakob 'JUGi' Hansen
Denmark Casper 'ruggah' Due (trener)

Wydaje się, że OpTic Gaming wreszcie ustabilizowało swój skład, co nie oznacza oczywiście funkcjonowania bez zarzutów. Ostatnio zawodnicy błyskawicznie pożegnali się z ZOTAC Cup Masters, przegrywając z Ghost. Sięgając nieco bardziej wstecz możemy sobie przypomnieć, z jakimi problemami zmagała się organizacja. W sierpniu zeszłego roku włodarze zdecydowali się na pozyskanie w pełni europejskiej piątki. Później natomiast doszło do połączenia trzech Duńczyków z ShahZaMem oraz stanislawem. Formacja nie przetrwała długo, ponadto nie pożegnała się też w idealnych relacjach. Dopiero od 24 kwietnia, kiedy o sile OpTic stanowią Skandynawowie, możemy mówić o równowadze. Póki co, nie przenosi się to jednak na satysfakcjonujące wyniki. Zespół stanął na podium tylko podczas DreamHack Open Summer i europejskiego Minora. Nie ma więc lepszej okazji na pokazanie się światu, niż nadchodzący Major.

Przeglądając duńską piątkę na pierwszy plan wysuwają się Kristian 'k0nfig' Wienecke oraz Jakob 'JUGi' Hansen. Pozycja najjaśniejszych punktów zespołu nie jest im obca, wszakże w poprzednich składach również mówiło się o ich grze w wielu superlatywach. Solidny poziom prezentuje René 'cajunb' Borg, a jego doświadczenie może okazać się decydujące w niektórych sytuacjach. Były gracz North i Astralis słynął przecież ze świetnych statystyk w clutchach 1 vs 1 – w 2016 i 2017 roku może pochwalić się bilansem 121-46. Ta trójka powinna być główną siłą napędową OpTic Gaming. Nie możemy zapominać jednak o pozostałych ogniwach. Nicklas 'gade' Gade jest w trakcie swojej pierwszej przygody na takim poziomie rozgrywek i choć dotychczas nie przerastał swoich kolegów, to świetny Minor może być początkiem lepszej gry. Kolektyw dowodzony przez Marco 'Snappiego' Pfeiffera z pewnością pokaże trochę dobrego Counter-Strike'a.

compLexity

Skład:

United Kingdom Rory 'dephh' Jackson
Canada Brad 'ANDROID' Fodor
United States Jaccob 'yay' Whiteaker
Canada Peter 'stanislaw' Jarguz
United States Shahzeeb 'ShahZaM' Khan
United States Ronald 'Rambo' Kim (trener)

CompLexity przez ostatnie lata mogło kojarzyć się z amerykańskim średniakiem, który nie wyleci skutecznie poza swoje podwórko. Organizacja próbowała wielu konfiguracji w składzie, jednak nie przynosiło to pożądanych efektów. Kiedy spojrzymy na wyniki formacji, pierwsze i drugie pozycje można dostrzec tylko przy okazji kwalifikacji do turniejów. Dopiero dołączenie dwóch doświadczonych zawodników – Shahzeeba 'ShahZaMa' Khana i Petera 'stanislawa' Jarguza poprawiło nieco sytuację. Rezultaty wciąż mogły nie wywoływać dużego zadowolenia, lecz triumf na amerykańskim Minorze przyćmiewa wcześniejsze niepowodzenia. Właściciele compLexity wyślą swoich graczy na turniej rangi Major po raz pierwszy od czasu EMS One Katowice 2014. Tam n0thing i spółka zajęli miejsce w czołowej ósemce, ale na ESL One Cologne 2014 reprezentowali już barwy Cloud9.

Na czołową postać drużyny wyrósł jeden z najnowszych nabytków – ShahZam. Doświadczony snajper miewał przebłyski, podczas których udowadniał, że potrafi walczyć z najlepszymi, lecz niewątpliwie było to przejściowe. Teraz ponownie prezentuje swoje umiejętności. Nie można natomiast pominąć faktu, że przez znaczną większość przygody z compLexity rywalizował online. Niemniej jednak może to zbudować pewność siebie, która jest ważnym aspektem formy zawodnika. Skutecznie strzela także mniej rozpoznawalna część zespołu, czyli Rory 'dephh' Jackson, Brad 'ANDROID' Fodor oraz Jaccob 'yay' Whiteaker. Tak jak w przypadku Khana, kibice składu muszą mieć stonowane nastroje, ponieważ przeskok z amerykańskiej sceny na Majora może okazać się bolesny. Choć niewykluczone, że sukces na Minorze doda całej piątce skrzydeł w walce o większe cele.

Rogue

Skład:

United States Daniel 'vice' Kim
United States Spencer 'Hiko' Martin
Denmark Casper 'cadiaN' Møller
United States Hunter 'SicK' Mims
Australia Ricardo 'Rickeh' Mulholland
United States Matthew 'mCe' Elmore (trener)

Rogue weszło w świat Counter-Strike'a w 2016 roku, podpisując kontrakty z europejskim składem. Już wtedy jego członkiem był Casper 'cadiaN' Møller. Jak się okazało, musiał czekać nieco ponad dwa lata na osiągnięcie wymarzonego awansu na Majora. Droga Duńczyka była niesamowicie wyboista, ponieważ wydawało się, że nie potrafi on na dłużej ustabilizować swojej pozycji na scenie. To przyszło dopiero po opuszczeniu Europy, a gra w amerykańskiej formacji wreszcie przyniosła efekt. Drugi stopień podium na regionalnym Minorze nie jest jedynym rezultatem, jakim może pochwalić się ekipa Spencera 'Hiko' Martina. W czerwcu pokazała swoje możliwości na DreamHack Open Austin, gdzie w finale musiała uznać wyższość Space Soldiers.

Gwiazdą zespołu można określić wyżej wspomnianego cadiaNa. Duńczyk po opuszczeniu rodzimej sceny oddalił się z widoku widzów i można stwierdzić, że trochę poszedł w zapomnienie. Szczególnie, że kilka drużyn z jego kraju pokazywało się ze znakomitej strony. Jedną z rzeczy, przez które najbardziej go kojarzono był natomiast przegrany pojedynek z juliano podczas HTC 1 vs 1 Invitational. Teraz, gdy jest częścią amerykańskiej formacji, gwarantuje stabilną grę i statystyki na zadowalającym poziomie. Ostatnie rozgrywki z ratingiem poniżej 1.00 miał na początku kwietnia, choć w tym przypadku także trzeba wspomnieć o wielu kwalifikacjach online. Møllera wspierają między innymi Hiko, Rickeh oraz SicK. Pierwszy z nich od dawna pokazywał się na najważniejszych turniejach, a teraz wydaje się, że odnalazł równowagę straconą po opuszczeniu Liquid. Australijczyk był bez zespołu od czasu zlikwidowania męskiej dywizji CS:GO przez CLG. Dołączenie do Rogue dało kolejną szansę na zaprezentowanie swoich umiejętności i póki co ją wykorzystuje. Z kolei SicK jest najmłodszy z wymienionego przeze mnie grona, jednak zdążył przyzwyczaić do solidnych występów, nie tylko w obecnym składzie, ale też za czasów TSM i Misfits.

Renegades

Skład:

Australia Aaron 'AZR' Ward
Australia Justin 'jks' Savage
Australia Karlo 'USTILO' Pivac
United States Noah 'Nifty' Francis
Norway Joakim 'jkaem' Myrbostad
United States Steve 'Ryu' Rattacasa (trener)

W 2018 roku Renegades funduje swoim kibicom sinusoidę nastrojów. Po dobrym występie drużyna nie potrafi pójść za ciosem i powtórzyć chociażby miejsca w fazie pucharowej. Ponadto, pierwsze problemy przyszły już w lutym, kiedy skład opuścił Keith 'NAF' Markovic. Kanadyjczyk szybko odpalił w barwach Team Liquid, a Australijczycy musieli szukać zastępstwa. Ostatecznie odkurzyli nieco Joakima 'jkaema' Myrbostada, a ten odpłaca się dobrą grą. Norweg spuścił nieco z tonu po epizodzie lepszej gry za czasów G2 i FaZe, po czym próbował odbudować się w dignitas oraz NOREG. Tamte formacje nie gwarantowały jednak wysokiego poziomu i sukcesów. Być może przyjdzie na nie czas w Renegades. Póki co, największe osiągnięcia ekipy jksa w tym roku to miejsce 5-6 na IEM Sydney oraz pozycje 5-8 na StarSeries i-League Season 4. Teraz najważniejszą misją jest przerwanie złej passy na Majorach.

Najważniejszym punktem zespołu jest Justin 'jks' Savage. Australijczyk od dawna prezentuje z dobrej strony się na większych turniejach. Może z powodzeniem grać nie tylko jako rifler, ale także jako wspomóc Nifty'ego z bronią snajperską. Solidna forma przez lata pozwoliła mu ustabilizować swoją pozycję na scenie. Patrząc na statystyki, najmniej do Savage'a brakuje jkaemowi. Jak wspomniałem wyżej, Norweg wraca na właściwą ścieżkę i może odegrać kluczową rolę w drużynie. Do sukcesu potrzebne są jednak udane występy reszty składu. Noah 'Nifty' Francis jest efektownym snajperem, a fani na pewno mają w pamięci kapitalny występ przeciwko mousesports w ćwierćfinale IEM Sydney. Dyspozycja Amerykanina jest jednak nierówna, co stanowi przeszkodę w pokonywaniu kolejnych szczebli turniejów.

TyLoo

Skład:

China Ke 'Mo' Liu
China Hui 'DD' Wu
China Haowen 'somebody' Xu
Indonesia Hansel 'BnTeT' Ferdinand
Indonesia Kevin 'xccurate' Susanto

Major w Londynie będzie dla TyLoo pierwszym turniejem najwyższej rangi w CS:GO. Azjatycka formacja wywalczyła prawo startu już przy poprzedniej okazji, lecz problemy z wizami uniemożliwiły występ w Atlancie. Co więcej, teraz stanie do walki po naprawdę niezłych wynikach w 2018 roku. Zespołowi wciąż brakuje stabilnej formy i ciągłych awansów do playoffów, lecz niektóre rezultaty z pewnością mogą napawać optymizmem. BnTeT wraz z kolegami świetnie zagrali na IEM Sydney, gdzie odpadli dopiero w półfinale, przegrywając z FaZe. Tuż poza finałem znaleźli się również na CS:GO Asia Championship, a upragniona walka o trofeum przyszła na początku sierpnia podczas IEM Shanghai. Tam zostali sprowadzeni na ziemię przez NRG, jednak drugi stopień podium musiał być zadowalający.

Najlepszym zawodnikiem TyLoo jest niewątpliwie Hansel 'BnTeT' Ferdinand. Zawodnik z Indonezji prezentuje się świetnie od czasów przyjścia z Recca i choć po wypłynięciu na międzynarodową scenę jego statystyki nie wyróżniają się już tak mocno, to wciąż są to liczby zasługujące na uznanie. Przez okres gry w TyLoo osiągnął rating poniżej 1.00 na zaledwie dwóch turniejach. Ponadto, nieraz przyznawał, że znacznie pomaga w komunikacji, ponieważ zespół rozmawia po chińsku i po angielsku. Podczas prowadzenia ekipy Ferdinand musiał jeszcze skupiać się na poprawnym i szybkim tłumaczeniu. Na szczęście, koledzy wspierają lidera w potrzebie. Coraz większą uwagę przykuwa Kevin 'xccurate' Susanto. Rodak BnTeTa pełni funkcję snajpera i zdarzało mu się rywalizować z najlepszymi jak równy z równym. Trójka chińskich zawodników dobrze uzupełnia kolektyw. Po rozwiązaniu wszystkich problemów zdrowotnych przez Ke 'Mo' Liu, można liczyć na niezły występ w Londynie.

HellRaisers

Skład:

Ukraine Kirill 'ANGE1' Karasov
Ukraine Vladyslav 'bondik' Nechyporchuk
Hungary Bence 'DeadFox' Böröcz
Turkey Özgür 'woxic' Eker
Jordan Issa 'ISSAA' Murad
Ukraine Ivan 'Johnta' Shevtsov (trener)

HellRaisers było zdecydowanym faworytem do wygrania Minora w regionie CIS. Zawodnicy z doświadczeniem na największych turniejach nie mieli problemu z wywalczeniem awansu do Londynu. To był dopiero pierwszy krok, a międzynarodowa formacja musi osiągnąć więcej, jeśli chce zapukać do światowej czołówki. W tym roku kilkukrotnie stawała na podium turniejów – między innymi wygrała Bets.net Masters, zajęła drugie miejsce podczas DreamHack Open Tours i Moche XL Esports oraz dodała 3-4 pozycję na V4 Future Sports Festival. Niestety, wciąż zmaga się z problemami wizowymi woxica, które ponownie dały o sobie znać przy okazji DreamHack Masters Stockholm. Na szczęście zespołu, występ Turka na Majorze jest niezagrożony, więc wtedy powinniśmy zobaczyć jego cały potencjał.

Poruszając temat gwiazdy HellRaisers trzeba wymienić Özgüra 'woxica' Ekera. W 2018 roku snajper drużyny prezentuje się kapitalnie. Może pochwalić się znakomitym ratingiem 1.28 na przestrzeni tych ośmiu miesięcy. Ponadto, na żadnym z turniejów ta statystyka nie wyniosła u niego mniej niż 1.00. Świetny poziom osiąga również Issa 'ISSAA' Murad. Zawodnik z Jordanii pomału goni swojego kolegę i doskonale widać to na serwerze. Co więcej, to właśnie on został wybrany MVP DreamHack Open Tours, choć formacja zajęła drugą pozycję. Wsparcie od bondika, ANGE1a oraz DeadFoxa będzie kluczowe w osiągnięciu oczekiwanego rezultatu. Szczególnie Węgier ma za sobą cięższy rok, gdzie odstawał statystykami od reszty teamu. Odpadnięcie w Fazie Nowych Pretendentów z pewnością byłoby czymś rozczarowującym dla HellRaisers, jednak patrząc na dotychczasowe wyniki, z przejściem pierwszego etapu powinni sobie poradzić.

Spirit

Skład:

Ukraine Pavel 'COLDY' Veklenko
Russian Federation Dmitry 'S0tF1k' Forostyanko
Russian Federation Vadim 'DavCost' Vasilyev
Russian Federation Dmitriy 'Dima' Bandurka
Ukraine Victor 'somedieyoung' Orudzhev

Team Spirit jest najniżej notowanym zespołem spośród ośmiu wymienionych w tekście. Na początku lipca drużyna wypadła z top 30 zestawienia HLTV.org i od tego momentu nie zdołała wrócić na tamtą pozycję. Sam awans wywalczony na CIS Minorze mógł być zaskakujący, ponieważ większym faworytem było AVANGAR. Rosjanie stawali już w 2018 roku na drugim stopniu podium. Grali w finale na StarLadder & ImbaTV Invitational Chongqing, ESEA S27 Global Challenge oraz GG.BET Majestic. Rzecz jasna nie były to zmagania ze światową czołówką, ale zasługują na wzmiankę. Awans na Majora jest za to ogromnym sukcesem, lecz ciężko myśleć o tym, że Spirit zaskoczy nas na głównym turnieju jak chociażby Quantum Bellator Fire w Atlancie.

Głównym trio gwarantującym fragi oraz wygrane rundy powinni być Victor 'somedieyoung' Orudjev, Pavel 'COLDY' Veklenko oraz Vadim 'DavCost' Vasilyev. Pierwsza dwójka gra najlepszego Counter-Strike'a w karierze i wyróżnia się w Spirit, natomiast Rosjanin od jakiegoś czasu pokazuje się jako solidny snajper na rodzimej scenie. W przypadku zespołu z regionu CIS dobra gra tej trójki może dać jakąś szansę na sprawienie niespodzianki. Jednak w żadnym przypadku nie będą traktowani jako faworyci. Rankingi nie kłamią, a formacja tylko w marcu lekko zbliżyła się do poziomu czołowej dwudziestki na świecie. Od tego momentu spada w zestawieniach, a Major w Londynie będzie ciężką lekcją.

Po wszystkie istotne informacje na temat nadchodzącego FACEIT Majora zapraszamy na naszą podstronę.