Stany Zjednoczone będą miały swojego reprezentanta w wielkim finale ELEAGUE Majora. Cloud9 pokonało SK Gaming w drugim półfinale i już o godzinie 20:00 powalczy z FaZe o najwyższy stopień podium.

United States Cloud9

2

Faza pucharowa
ELEAGUE Major: Boston 2018
Drugi półfinał

Mirage
(13:2; 3:1)

Cobblestone
(7:8; 1:8)

Inferno
(12:3; 4:6)

SK Gaming Brazil

1

Mirage

Półfinał rozpoczął się od skutecznego ataku na bombsite B w wykonaniu Cloud9. Amerykański skład nie miał także problemów z pokonaniem przeciwnika w starciach anty force i anty eco. Pierwszy full był kontynuacją tej dobrej passy terrorystów, dzięki czemu od początku zyskali oni niezłą przewagę. SK Gaming nie miało pomysłu na odparcie dobrze funkcjonującej gry ofensywnej oponenta. Udane przełamanie nadeszło dopiero, kiedy na tablicy wyników widniało 0:6. Na nieszczęście Brazylijczyków, moment później zetknęli się oni z rewanżem i resetem ekonomii. Drużyna gospodarzy należycie wykorzystywała lepszą sytuację ekonomiczną, a rezultat zaczynał być pogromem. Doskonale czytali oni wroga i cały czas podejmowali świetne decyzje na mapie. Dominacja zawodników atakujących została przerwana dopiero w piętnastej rundzie, co oznaczało ich prowadzenie 13:2 przed zmianą stron.

Druga pistoletówka przybliżyła Cloud9 do tryumfu na wybranej przez siebie lokacji. SK Gaming nie składało broni i odpowiedziało już po chwili, kiedy grało force'a. Brazylijczycy mieli jednak problem z ponowieniem swojego sukcesu, przez co dali rywalowi aż dwanaście punktów mapowych. Po chwili amerykańska piątka mogła już cieszyć się ze zwycięstwa 16:3.

Cobblestone

SK Gaming podniosło się po porażce i lepiej weszło w drugą mapę, gdzie sięgnęło po pistoletówkę oraz starcia z lepszym wyposażeniem. Terroryści wygrali także potyczkę na fullu, choć początek rundy postawił ich w niekorzystnej sytuacji liczebnej 3 vs 5. Wydawało się, że Cloud9 odpowie posiadając gorszy ekwipunek, lecz fer świetnie poradził sobie w clutchu 1 vs 2. Brazylijska ekipa grała jak z nut i tym razem to ona przejęła rolę dominatora. Skuteczna odpowiedź w wykonaniu Cloud9 nadeszła dopiero przy stanie 0:7, choć zespół zachował zaledwie jeden karabin, co mogło się szybko zemścić. Amerykanie zdołali uniknąć resetu ekonomii, dzięki czemu rozpoczęli powrót do spotkania. Co więcej, to zawodnicy atakujący mieli problemy finansowe. Wyśmienita gra defensywna sprawiła, że faworyci publiczności wyrównali wynik meczu na poziomie 7:7. Ta seria została przerwana w piętnastej rundzie, kiedy to SK Gaming zaprezentowało udany atak i do przerwy prowadziło 8:7.

Po zmianie stron FalleN i spółka mogli odetchnąć, ponieważ pistoletówka i dwie następne potyczki powiększyły ich prowadzenie do czterech oczek. Pierwszy full w tej połowie przybliżył Brazylijczyków do trzeciej mapy. Ponownie byliśmy świadkami jednostronnego okresu, tak jak miało to miejsce w poprzedniej połowie. SK Gaming radziło sobie z każdą ofensywną próbą oponenta, a jasnym punktem w drużynie był fer. Dominacja przyniosła efekt w postaci aż ośmiu szans na zakończenie Cobblestone'a. Antyterroryści wykorzystali drugą szansę i wygrali 16:8.

Inferno

Pierwsza pistoletówka na Inferno została łatwo zdobyta przez Cloud9, a gracze pokusili się nawet o kosę na TACO w sytuacji 1 vs 5, choć przed tym Brazylijczyk wyeliminował trzech rywali. SK Gaming zdecydowało się zakupić ekwipunek, pomimo podłożenia bomby, lecz nie przyniosło to zwycięstwa. Po chwili prowadzenie antyterrorystów wzrosło do 3:0. Potyczka na fullu poszła po myśli zawodników atakujących, a za wcześniejszy nóż TACO odwdzięczył się clutchem 1 vs 2. Wydawało się, że wyrównają oni stan mapy, jednak gospodarze ugrali starcie z jedną snajperką i czterema pistoletami. Moment później byliśmy świadkami wymiany jeden za jeden, po której to Cloud9 wróciło na właściwe tory. Ekipa autimatica zapewniła sobie zwycięstwo połowy przy stanie 8:3. Na tym nie poprzestała i jej seria trwała już do końca pierwszej części, co przełożyło się na rezultat 12:3.

Druga pistoletówka wpadła na konto SK Gaming. Cloud9, podobnie jak wcześniej ich rywal, podłożyło bombę i zakupiło ekwipunek w następnej rundzie. Posiadanie karabinów przełożyło się na sukces. Brazylijczycy nie czekali na fulla i błyskawicznie odpowiedzieli dokładnie tym samym. Wtedy zakończyły się wymiany, a antyterroryści zmniejszyli stratę do sześciu oczek. Amerykański zespół wziął się w garść po uzyskaniu pełnego wyposażenia. Ponowienie dobrego ataku dało mu osiem punktów meczowych. Wykorzystał trzecią z możliwych szans i wywalczył upragniony awans do finału po wygranej 16:9.

Pamiętajcie, że wszystkie informacje odnośnie ELEAGUE Major: Boston 2018 znajdziecie u nas, pod tym linkiem!