Virtus.pro odpada z Charleroi Esports po dwóch spotkaniach. Lanowy debiut polskiego składu zakończył się wraz z porażką przeciwko G2 Esports, które później powalczy o wyjście z grupy.

France G2 Esports

2

Faza grupowa
Charleroi Esports
Grupa B

Nuke
(10:5; 6:2)

Train
(9:6; 7:6)

Poland Virtus.pro

0

Nuke

Skuteczna obrona górnego bombsite'u pozwoliła Virtus.pro sięgnąć po pistoletówkę. Po chwili polska drużyna dwukrotnie wykorzystała lepszy ekwipunek, dzięki czemu na fulla oponenta szykowała się z prowadzeniem 3:0. Właśnie zakup karabinów był początkiem świetnej serii G2 Esports. Francuzi dali się pokonać tylko przy stanie 3:3, jednak błyskawicznie powrócili na właściwą ścieżkę. Dominacja po stronie atakującej przekładała się na coraz większą przewagę. Jak się okazało, ekipa Snaxa przerwała ją dopiero w rundzie nr 15, przez co do przerwy przegrywała 5:10.

Po zmianie stron Virtus.pro zdobyło pistoletówkę. Wydawało się, że starcie anty eco będzie formalnością, lecz G2 Esports poradziło sobie pomimo posiadania samych USP-S. Co więcej, potyczka zakończyła się clutchem 1 vs 2 w wykonaniu Kenny'ego „kennyS” Schruba, który najpierw wyeliminował Vegiego przy użyciu noża, po czym zdobył fraga na byalim. Polacy odpowiedzieli na pierwszym fullu, lecz ponownie spotkali się z natychmiastowym przełamaniem. Od wyniku 12:7 Francuzi przejęli inicjatywę i spokojnie dokończyli mecz zwycięstwem 16:7.

Train

Spotkanie rozpoczęło się od trzypunktowego prowadzenia G2 Esports po skutecznych obronach w pistoletówce i rundach z przewagą wyposażenia. Virtus.pro zrewanżowało się na pierwszym fullu, lecz podobnie jak na poprzedniej mapie, zostało szybko zresetowane. Taki obrót spraw pozwolił antyterrorystom powiększyć swój dorobek punktowy, który przy tym podejściu wynosił już sześć oczek. Następnie zobaczyliśmy wymianę jeden za jeden, a przy stanie 2:7 snatchie wyeliminował czterech wrogów, czym pomógł swojej ekipie wejść na właściwe tory. Od tego momentu zawodnicy atakujący sięgnęli jeszcze po trzy z pięciu rund, a to oznaczało rezultat 6:9 przed zmianą stron.

Druga pistoletówka wpadła na konto Virtus.pro, a powtórzenie sukcesu zmniejszyło stratę zespołu do jednego punktu. Na jego nieszczęście, G2 Esports odpowiedziało od razu w starciu z karabinami. Francuzi zdołali odskoczyć na 12:8 i dopiero wtedy dali się pokonać. Polska drużyna nie odpuszczała przeciwnikowi i zaprezentowała jeszcze lepszą grę w obronie, dzięki czemu osiągnęła upragniony remis. Jak się okazało, to wszystko, na co było ją stać. Decydujące rundy były przełamaniem w wykonaniu shoxa i spółki, którzy szybko zapewnili sobie trzy szanse na zwycięstwo. Po wykorzystaniu pierwszej okazji mogli cieszyć się z triumfu 16:12.

Wszystkie najpotrzebniejsze informacje na temat turnieju Charleroi Esports możecie znaleźć w naszej relacji tekstowej. Mecze z polskim komentarzem transmitowane są na tym kanale.