Virtusi rozpoczęli swoją przygodę z Charleroi Esports od porażki. MICHU i spółka po wyrównanej walce uznali wyższość GamerLegion.

Poland Virtus.pro

14

Faza grupowa
Charleroi Esports
Grupa B

Inferno
(9:6; 5:10)

European Union GamerLegion

16

Inferno

Pierwsze trzy rundy w tym pojedynku wpadły na konto terrorystów, czyli GamerLegion. Ekipa Ex6tenZa bardzo dobrze czytała ustawienie Polaków i dość gładko przejmowała pozycję na mapie, które dawały im sporą przewagę. Odkąd jednak w ekwipunkach naszych rodaków pojawiły się lepsze bronie oraz granaty, sytuacja mocno się zmieniła. To Snax i spółka dyktowali warunki, a spory udział w zdobytych punktach miał snajper VP – snatchie, który często otwierał starcia entryfragiem. Po krótkiej dominacji Virtusów przyszedł czas na przebudzenie drużyny ScreaMa. Znalazła ona pewien sposób na przełamanie defensywy przeciwników, dzieki czemu ataki zaczęły jej lepiej wychodzić. Po piętnastu odsłonach na tablicy wyników widniało minimalne prowadzenie Virtus.pro – 9:6.

W drugą część spotkania ponownie lepiej weszło GLHS praktycznie w pojedynkę obronił bombsite w pistoletówce, co spowodowało przewagę dla antyterrorystów w nadchodzących rundach. Nie musieliśmy długo czekać na wyrównanie wyniku. Później podopieczni kubena wzięli się w garść. Na fullu wszystko szło według założonego planu, aczkolwiek do pewnego momentu. W samej końcówce GamerLegion powróciło do gry i na styk wyrwało VP triumf z rąk.

Wszystkie najpotrzebniejsze informacje na temat turnieju Charleroi Esports możecie znaleźć w naszej relacji tekstowej. Mecze z polskim komentarzem transmitowane są na tym kanale/