GTA VI jeszcze nie trafiło do sprzedaży, a Rockstar już mówi o tym, co będzie dalej. I nie chodzi o zapowiedź GTA VII, bo takiej nie ma, lecz o konkretną zmianę podejścia do produkcji. Szefowie studia przekonują, że następny projekt nie powinien powstawać równie długo jak najnowsza odsłona serii.

W rozmowie z Jasonem Schreierem z Bloomberga Phil Hooker, jeden z kierujących pracami nad GTA VI, wyjaśnił, że studio dysponuje już silnikiem, narzędziami i zespołem wypracowanymi przy obecnej grze. Zamiast ponownie przebudowywać technologię, twórcy chcą rozwijać gotową bazę. Aaron Garbut dodaje, że najważniejsze zmiany w fundamentach zostały wykonane i nie trzeba będzie zaczynać wszystkiego od nowa.

Między GTA V z 2013 roku a premierą szóstki minie trzynaście lat, ale po drodze Rockstar wydał przecież Red Dead Redemption 2. Od tamtej premiery upłynęło osiem lat, a duża część prac przy GTA VI dotyczyła technologii, animacji i zachowania mieszkańców świata gry. Do opracowania bardziej wiarygodnych postaci niezależnych uruchomiono nawet specjalny zespół w Los Angeles.

Nie oznacza to jednak, że GTA VII pojawi się za dwa albo trzy lata. Rockstar nie podał nazwy kolejnej gry ani harmonogramu. Wypracowane narzędzia mogą służyć zarówno zupełnie nowemu tytułowi, jak i rozwijaniu obecnego świata. Nie warto więc już teraz dopisywać daty premiery kolejnej części serii.

Na razie najważniejszy termin pozostaje bez zmian: 19 listopada 2026 roku. Tego dnia GTA VI ma zadebiutować na PlayStation 5 oraz Xbox Series X|S. Dopiero po premierze będzie można ocenić, ile z obiecywanego przyspieszenia Rockstar rzeczywiście potrafi wykorzystać.