Nivalis Nights to jedna z ciekawszych premier dla graczy, którym podobał się klimat Cyberpunka 2077, ale chcieliby czegoś spokojniejszego. Zamiast strzelanin i walki o przetrwanie dostajemy prowadzenie biznesu, urządzanie mieszkania, relacje z mieszkańcami i codzienne życie w futurystycznym mieście.
Gra została stworzona przez ION LANDS, autorów Cloudpunk, i ponownie zabiera graczy do miasta Nivalis. Tym razem nie wcielamy się jednak w kuriera. Zaczynamy od niewielkiego biznesu, a później możemy rozwijać restauracje, bary z ramenem czy kluby nocne.
Do tego dochodzi kupowanie i dekorowanie mieszkań, łowienie ryb, uprawianie składników, relacje z NPC-ami oraz eksplorowanie miasta własną łodzią. Twórcy określają produkcję jako cyberpunkowy „slice of life”, czyli symulator codziennego życia w świecie neonów, korporacji i technologii.
Porównania do Cyberpunka 2077 biorą się głównie z samej oprawy i klimatu. Nivalis Nights nie próbuje rywalizować z grą CD Projekt RED pod względem walki czy skali RPG. Bliżej mu do połączenia life-sima, gry ekonomicznej i lekkiego RPG z cyberpunkową otoczką.
Produkcja zadebiutowała na Steamie 29 września i zbiera obecnie „w większości pozytywne” recenzje. Około 77 proc. anglojęzycznych ocen jest pozytywnych.
Nie obyło się jednak bez problemów. Gracze narzekają przede wszystkim na optymalizację i spadki płynności w bardziej zatłoczonych fragmentach miasta. Twórcy już wypuścili poprawki i zapowiadają dalsze prace nad wydajnością.
Mimo tego sam pomysł wyróżnia Nivalis Nights na tle większości cyberpunkowych produkcji. Zamiast ratowania świata możemy prowadzić knajpę, łowić ryby i wracać wieczorem do własnego mieszkania, cały czas otoczeni neonami i deszczem.
Dla osób, które w Cyberpunku 2077 bardziej od strzelania lubiły po prostu spacerować po Night City, może to być bardzo ciekawa propozycja.