Scena Dota 2 nie zwalnia tempa. W lutym i na początku marca DreamLeague Season 28 ponownie wrzuci szesnaście ekip do jednego esportowego kotła. Od 16 lutego do 1 marca 2026 zobaczymy walkę o $1 milion nagród, punkty ESL Pro Tour i – co najważniejsze – esportową dominację.
Kto już się dostał?
Z 16 miejsc obsadzonych jest 14. Siedem drużyn zgarnęło zaproszenia dzięki rankingowi EPT, wśród nich m.in.:
- Team Spirit
- Team Yandex
- PARAVISION
- Xtreme Gaming
- OG
- Tundra Esports
Do tego dochodzi dziewięciu finalistów closed qualifierów. Tutaj jest naprawdę ciekawie, bo Western Europe zagra w najmocniejszym składzie: Team Liquid, MOUZ, NAVI i Team Falcons. Z pozostałych regionów zobaczymy m.in. BetBoom Team, Execration, GamerLegion i Perú Rejects.
Zostają dwa wolne sloty – polecą dla zwycięzców DreamLeague Division 2 Season 3 oraz ESL Challenger China. Kto wpadnie na ostatnią chwilę, może zrobić największe zamieszanie, bo tak często bywa w Dotce.
Format: bez ściemy, konkretnie
ESL nie wymyśla tutaj koła od nowa, ale format jest sensowny i bez kombinowania:
- Group Stage 1: dwa koszyki po 8, round-robin, lecisz na BO2.
- Group Stage 2: najlepsza ósemka, znowu round-robin, ale ostrzej.
- Playoffs: double elimination, BO3 na drabinkach i BO5 w finale.
Top 2 po grupach wskakuje do Upper Bracket, miejsca 3-4 spadają do Lower Bracket, reszta wylatuje do domu i pakuje myszki.
Kasa i punkty
$1 milion nie robiłby już wrażenia, gdyby nie podział. $750k idzie bezpośrednio dla graczy, a $250k w formie Club Rewards, czyli nagród wspierających organizacje. Do tego dochodzą punkty ESL Pro Tour, które będą kluczowe przy kwalifikacjach na kolejne sezony.
Dla porównania, ostatnie DreamLeague Season 27 wygrał Team Yandex, który pokonał Team Spirit 3:1 w finale. Jeśli historia lubi się powtarzać, to Spirit znowu będzie wyglądał jak uparty wrzód na tyłku.
Czy Liquid i MOUZ zrobią robotę?
Region WEU znowu wygląda jak najbardziej napakowany sterydami (to metafora, spokojnie). Team Liquid od lat jest w topie, ale ostatnio częściej brakuje im kropki nad i. MOUZ natomiast rośnie, wchodzi na lanowe sceny i wcale nie wygląda jak drużyna, którą można lekceważyć.
Do tego dochodzi NAVI, które próbują wrócić do dawnych czasów świetności, oraz Team Falcons, którzy coraz częściej robią wyniki ponad stan.
Podsumowując: poziom będzie gęsty, a meta Dota 2 w 2026 jest wystarczająco niestabilna, żeby każdy mógł wjechać z jakimś chorym pomysłem i rozwalić tabelę.