Już tylko jeden mecz dzieli G2 i Chakalakę od awansu do Challengers 2. Niestety reszta drużyn z Polakami na pokładzie pożegnała się z otwartymi kwalifikacjami.

System kwalifikacji Valorant Champions Tour jest bardzo wymagający, by „utrzymać się w siodle” trzeba zminimalizować swoje błędy niemal do zera. Najlepiej dowodzi o tym drugi dzień otwartych eliminacji, po których z 24 Polaków jedynie siedmiu zostało na placu boju. Są to Patitek i zeek z G2 oraz Chakalaka.

G2 raczej bez zaskoczeń – najlepsza drużyna Europy po prostu wygrała dwa mecze 2:0, a szczególne wrażenie mogło zrobić spotkanie z Inside Games – ekipa Patitka po prostu rozgniotła rywala jak muchy. Mimo wszystko awans G2 był bardziej z kategorii obowiązków, niż możliwości.

Na drugim biegunie znajduje się za to Chakalaka – zespół złożony w całości z Polaków, którzy poradzili sobie w drugim dniu kwalifikacji, wygrywając 2:1 z unsigned i HEET. Oba mecze były istnym horrorem, naprawdę mamy czego żałować, gdyż spotkania nie były transmitowane. Posiłkując się jedynie wynikami możemy sobie jednak wyobrazić, jak wyczerpujące były to pojedynki – Chakalaka bowiem na pięciu z sześciu map rozgrywała dogrywki! Co z tą jedną, na której obyło się bez dodatkowych rund? Zakończyła się porażką 11:13. Grubinho i spółka mają po czym odpoczywać, bo środowy wieczór musiał być dla nich maksymalnie wyczerpujący. Regeneracja się przyda, gdyż już w czwartek trzeba grać po raz kolejny!

Mniej powodów do radości mają trzy inne polskie drużyny: Hajty, PIT STOP i yazda. Pierwsi z nich na swojej drodze spotkali się z HONK, z którym przegrali 1:2. PIT STOP zaś zagrał z fnatic i po zwycięstwie na pierwszej mapie był bliski niespodzianki. Niestety na kolejnych dwóch lokacjach rywal okazał się zbyt silny. Po jednym spotkaniu odpadli też gracze yazdy, którzy ulegli Giants Gaming 0:2.

A co z naszymi rodzynkami w zagranicznych zespołach – MOLSIM i Mickebwoyem? Team Finest – zespół MOLSIEGO – odpadł po spotkaniu z Inside Games, zakończonym porażką 0:2. Mickebwoy wytrzymał nieco dłużej – po pokonaniu 2:1 Hajty przyszła pora na rywalizację z Guild Esports. Szwedzi ostatecznie pokonali drużynę Polaka 2:0, wyrzucając ją z turnieju.

Pora na fazę Play-in, w której to osiem drużyn zagra o cztery miejsca w turnieju głównym. G2 zmierzy się z animel, Chakalaka zaś z Teamem Heretics. Mecze odbędą się dziś wieczorem.