Nic nie może trwać wiecznie, również seria zwycięstw. G2 po dziewiętnastu wygranych z rzędu w końcu znalazło zbyt wysoką przeszkodę do przeskoczenia. Ową przeszkodą okazało się FunPlus Phoenix, które pokonało europejski skład 2:0 w fazie grupowej Allied Esports Odyssey.

  • European Union G2 0:2 Sweden FunPlus Phoenix (Split 10:13, Ascent 9:13)

Mecz rozpoczął się na Splicie od znakomitej serii G2 – pięciu wygranych rund z rzędu. Nawet trochę lepszy okres gry FPX nie zniszczył dobrego wrażenia po europejskim składzie. Szczególnie dobrze radzili sobie Patitek i Mixwell, którzy zdobywali najwięcej fragów w zespole. Po zmianie stron G2 zaczęło wpadać jednak w coraz większe kłopoty. Zespół stracił na moment prowadzenie, by następnie wygrać rundę force i kolejną już z pełnym wyposażeniem, dzięki czemu Patitek i spółka znowu wygrywali 9:8. W 18. rundzie nadszedł jednak przełom w grze jednych i drugich. Szczególnie G2 miało czego żałować, bo w głupi sposób, w sytuacji 2vs1 zawodnicy spanikowali i zbyt gwałtownie zaatakowali przeciwnika rozbrajającego spike'a. Tak wygrana runda dała wiatru skrzydła FPX, które nagle zaczęło grać jak z nut, bez problemu pokonując raz za razem rywala. Ostatecznie Split zakończył się wynikiem 13:10 dla chińskiej organizacji, a w obozie G2 nastała grobowa atmosfera. Europejczycy w końcu przegrali mapę po raz pierwszy od 17 lipca, można więc powiedzieć, że było to dla nich niecodzienne wydarzenie.

Druga mapa – Ascent – w teorii powinna bez problemu należeć do G2. Mixwell i spółka mieli bowiem idealne, 100% ratio zwycięstw na tej lokacji. Poza pistoletówkami zawodnicy mieli jednak problemy z wygrywaniem, FPX wręcz przeciwnie. Zyppaan i reszta korzystali z tego, że przeciwnik nie decydował się na grę eco, przez co G2 ciągle nie mogło zagrać z pełnym ekwipunkiem. Efekt? Prowadzenie Feniksów 7:5 do przerwy.

Po zmianie stron G2 znowu wygrało pistoletówkę i znowu na pierwszej rundzie „full” oddało inicjatywę przeciwnikom. Od tego czasu mecz nie trwał długo – FPX wygrało sześć z ośmiu rozegranych rund i zakończyło spotkanie wynikiem 13:9. Po stronie G2 zawiedli wszyscy poza ardiisem, w FPX zaś świetnie czuł się duet Zyppaan – ShadoW, który zdobył łącznie 42 fragi.

Tym samym bilans 19:0 organizacji ocelote'a jest już historią. Pytanie jak G2 jutro w spotkaniu z NiPem zareaguje na swoje pierwsze potknięcie w Valorancie.