Europejski super-team nie miał sobie równych w rywalizacji grupowej Vitality European Open. G2 wygrało w cuglach wszystkie spotkania i awansowało do fazy play-off.

Poza pierwszym meczem z FABRIKEN – zakończonym wygraną 2:1 – G2 błyskawicznie uporało się z rywalami. Ze Szwedami wynik również nie oddaje w pełni tego, co działo się na serwerze. Owszem, europejski skład przegrał pierwszą mapę 9:13, ale to co zrobił na dwóch kolejnych lokacjach rozwiało wątpliwości, kto jest lepszy w tej parze. Mowa o zmiażdżeniu rywala na Havenie 13:3 i na Splicie 13:2. Istnym potworem był mixwell – kapitan G2 zgromadził na swoim koncie aż 59 fragów – o 19 więcej niż drugi tej statystyce ardiis. Patitek zaś zakończył mecz jako drugi w tabeli z dorobkiem 228 ACS, 38 fragów i 30 śmierci.

Dwa kolejne spotkania to było kontynuowanie drogi walca zwanego G2. Polak i reszta pokonali najpierw Apexis 2:0 (13:9, 13:6). Patitek tym razem musiał usunąć się w cień, jego koledzy z drużyny zaś nadal byli w kosmicznej formie, szczególnie mixwell. Na zakończenie dnia G2 pokonało need more DM 2:0 (13:5, 13:5). Węgrzy chyba rzeczywiście potrzebują więcej treningu, bo nawet na sekundę nie potrafili nawiązać walki z przeciwnikiem. Drużyna Patitka zaś zagrała bardzo wyrównane spotkanie, ale najjaśniejszą gwiazdą świecił adriis. Łotysz osiągnął aż 298 ACS, co było zdecydowanie najlepszym wynikiem na serwerze.

G2 teraz czeka jeden dzień odpoczynku, faza play-off zaczyna się bowiem dopiero w niedzielę.