Niestety – Ballista Esports rozpoczyna Masters od przegranej 0:2 z Teamem Heretics. Polacy mieli obiecujące momenty, ale ostatecznie górą okazała się ekipa nukkye. Litwin na dwóch mapach zgromadził aż 58 fragów.

  • Ballista Esports 0:2 Team Heretics (Bind 10:13; Haven 12:14)

Początek spotkania był niemalże wymarzony – Ballista po stronie atakującej na Bindzie grała wspaniale i wjeżdżała na każdy site jak do siebie. Głównymi architektami budowanej przewagi byli qxv i baddyG, którzy nie mieli sobie równych na serwerze. Efekt? Na półmetku spotkania Polacy prowadzili aż 9:3 i naprawdę można było wierzyć, że wkrótce na ich konto wpadnie pierwsza mapa.

Zmiana stron to jednak moment odrodzenia dla Heretics. Europejski skład czuł się zdecydowanie lepiej w roli agresora i rozpoczął come-back. Pelerynę bohatera i lidera drużyny przywdział nukkye – Litwin był istną maszyną do zabijania, która torowała każdą drogę. Tak topniała przewaga Ballisty, która była w obronie bezradna. Problem leżał w kontroli mapy, ale także w strzelaniu – Heretics po prostu wygrywało niemal każdy pojedynek strzelecki. Rezultat nie mógł być inny – ekipa lowela odrobiła straty i ostatecznie wygrała na Bindzie 13:10. Wynik nukkye? Aż 27 fragów i 349 ACS!

Rywalizacja przeniosła się na Haven. Potrójne bombsite'y początkowo nie były szczęśliwe dla atakującej Ballisty. Polacy bardzo długo, bo aż do 7. rundy, czekali na swoją pierwszą zdobycz punktową. Niemniej jednak jak już znaleźli, to zaczęli odrabiać starty, w rezultacie na półmetku spotkania przegrywali już tylko 5:7.

Po zmianie stron Heretics ponownie zgarnęło pistoletówkę i mogliśmy się martwić, czy to nie koniec marzeń o dzisiejszym zwycięstwie. Polski zespół natchnął jednak buld, który na pierwszym fullu zagrał genialnie na długiej, zdobywając aż trzy fragi i w konsekwencji rundę. Był to przełomowy moment dla Polaków, którzy ponownie zaczęli gonić rywala i ostatecznie doprowadzili do dogrywki. W doliczonym czasie gry Heretics jednak wykazało się większym wyrafinowaniem, na szczególne brawa zasłużył ponownie nukkye, który w całym spotkaniu zgromadził aż 31 fragi. Litwin, podobnie jak na Bindzie, poprowadził swoją drużynę do zwycięstwa wynikiem 14:12.

Ballista jednak nie kończy swojego udziału na Masters – Polacy spadają do drabinki przegranych, w której zmierzą się z gorszą ekipą z pary NiP – Acend.