Team Vitality ogrywa Sector One na start szóstego tygodnia rozgrywek VRL France. Na serwerze obserwować mogliśmy dwójkę naszych rodaków.

Team Vitality ma już zapewniony play-offy VRL France Revolution. Przed kilkoma dniami w obozie francuskiej organizacji wybuchła jednak niemała afera. Trener Pszczółek Tanishq „Tanizhq” Sabharwal został tymczasowo odsunięty od prowadzenia zespołu ze względu na śledztwo Riot Games w sprawie kontrowersyjnego wpisu Brytyjczyka, w którym nazwał analityka Karmine Corp – ZE1SHA „rasistowskim karaluchem”.

Do szóstego tygodnia rozgrywek VRL France Team Vitality musiało więc przystąpić bez swojego szkoleniowca. Rywalem Pszczółek miało być Sector One, w którego składzie również występuje jeden z naszych rodaków – saiko. Podopieczni portugalskiego trenera LohaNa w porównaniu do ekipy BONECOLDA nie mają na ten moment zapewnionych play-offów rozgrywek.

To właśnie dla Sector One mecz ten miał ogromne znaczenie w kontekście dalszej walki o awans do fazy pucharowej turnieju. Przed meczem z Vitality ekipa saiko mogła pochwalić się bilansem 5-9 i traciła sześć punktów do top6. Wcześniej wpadkę zaliczyło jednak Team BDS (bilans 7-8), co w przypadku zwycięstwa zespołu przewodzonego przez LohaNa, pozwoliłoby mu się zbliżyć do Francuzów już tylko na trzy oczka.

Zespół saiko nie wykorzystał jednak swojej szansy. Sector One remisując 6 do 6 z Vitality po pierwszej połowie, zdołało wygrać raptem jedną rundę w obronie po zmianie stron, przegrywając ostatecznie 7 do 13. Na trzy kolejki przed końcem sezonu regularnego zespół znany wcześniej pod nazwą Megastitut nadal ma więc sześć punktów straty do top6.