Olbrzymi sukces polskiej sceny Valoranta! Patryk „starxo” Kopczyński i jego Acend po pokonaniu NiPu 2:0 wychodzi z grupy i zagra w fazie pucharowej Valorant Champions Tour: Masters!

  • Acend 2:0 NiP (Bind 13:9, Icebox 13:4)

Spotkanie rozpoczęło się na Bindzie, gdzie początkowo to NiP mogło czuć się komfortowo – europejski skład bowiem, mimo że przegrał pistoletówkę, to zdołał wyjść wkrótce na prowadzenie 3:1. Później jednak nadeszła era Acend, które szybko się podniosło i za sprawą serii pięciu zwycięstw mogło być już pewne, że pierwszą połowę minimalnie zremisuje. Chwilowe rozluźnienie sprawiło, że tak niestety rzeczywiście się stało. Poprawa jednak przyszła po zmianie stron, kiedy starxo i spółka grali już niemal bezbłędnie. Acend szybko doprowadziło rywala do ściany, prowadząc 12:6. Ostatecznie mapa zakończyła się wynikiem 13:6, a my mogliśmy się cieszyć, że zespół Polaka nie popełnił po raz drugi tego samego błędu i w przeciwieństwie do spotkania z przed tygodnia, potrafił domknąć mapę na swoją korzyść. Na wyróżnienie w Acend zasłużyła cała piątka, która grała bardzo równo, a każdy z graczy w gorszych momentach mógł liczyć na kolegę z zespołu. Na potępienie zaś zasłużył Ex6TenZ, który pociągnął swoją drużynę na dno, mając zaledwie 4 fragi i 70 ACS na koniec mapy.

Rywalizacja przeniosła się na Iceboxa, gdzie obejrzeliśmy już kompletną dominację ze strony Acend. Zespół grał praktycznie bez błędnie, a najlepiej w zimowej scenerii czuł się nie kto inny jak BONECOLD. Fin był jak lodołamacz, bezlitośnie przebijając się przez zasieki wrogów. Rezultat tak dobrej gry w wykonaniu ekipy starxo nie mógł być inny – potężne zwycięstwo 13:4 i zakończenie całego spotkania. Co dziwne, Icebox był wyborem NiPu. Tymczasem Jady i spółka wyglądali jakby byli kompletnie nieprzygotowani, zarówno w obronie, jak i ataku. Nie jest to jednak nasz problem – nam pozostaje się cieszyć, że zobaczymy Polaka w półfinałach VCT: Masters!