Riot Games ukarał 100 Thieves karą 5000 dolarów grzywny za opóźnianie startu meczu podczas Valorant Champions Tour: Masters. Mowa o spotkaniu z Immortals.

Problem jest jednak bardziej złożony. Wszystko zaczęło się od konfliktu na linii 100 Thieves – organizatorzy. Zawodnicy i trener nie byli zadowoleni z wyboru serwera, na którym miał odbyć się mecz. Z tego powodu opóźniali start spotkania, rozgrzewając się na przystosowanych do tego mapach od Valoranta. Wówczas, według Riotu, Hector „FrosT” Rosario odbył rozmowę w oficjelami i przedstawicielem Immortals, wyrażając swoje niezadowolenie i zachowując się nieprofesjonalnie. W odpowiedzi na stawiane zarzuty trener 100T usłyszał, że jego zespół wkrótce może zostać zdyskwalifikowany, jeśli nie rozpocznie zaplanowanego meczu. FrosT rzekomo wówczas zaczął namawiać swoich podopiecznych do skrytykowania organizatorów na swoich social mediach.

Do konwersacji dołączył w końcu jeden z pracowników Riotu, dzięki czemu mecz w końcu się rozpoczął – miał jednak godzinne opóźnienie. Gdy do producenta gry, a zarazem współorganizatora VCT doszła wiadomość o celowym opóźnieniu startu przez 100 Thieves, nałożył na organizację karę w wysokości 5000 dolarów.

Marka długo nie pozostawała dłużna, mimo że zapłaciła karę. Za pośrednictwem social mediów opublikowała oświadczenie, w którym oczywiście nie zgodziła się z decyzją Riotu. Ponadto twitterowe konto Złodziejów zamieściło nagranie z rozmowy pomiędzy trenerem a graczami. Wideo ma odeprzeć zarzut w kierunku FrosTa, który miał podburzać zawodników, by ci skrytykowali organizatorów VCT. Obecnie pozostajemy na etapie wymiany piłeczki pomiędzy obiema firmami.