Czy za mniej niż 1000 złotych można kupić smartfon, dzięki któremu bez problemu zagramy w większość popularnych gier mobilnych? Tak! Przyjrzyjmy się bliżej telefonowi realme 8, który niedawno wpadł w nasze ręce.

Mimo, że większość graczy nie chce się z tym pogodzić, gry mobilne to największa i najdroższa gałąź biznesu zwanego “grami wideo” – szacuje się, że aż połowę przychodów całej branży stanowi kasa z mobilek. Również dzięki nim zmienia się stereotypowy obraz gracza, ponieważ po produkcje telefonowe zdecydowanie częściej sięgają kobiety niż mężczyźni, znacznie poszerzając grono miłośników gier. Jest to trend, możliwy do zaobserwowania na Dalekim Wschodzie, lecz wywiera coraz większy wpływ również na Europę. Właśnie dlatego rośnie zapotrzebowanie na sprzęt, na którym będzie można komfortowo cieszyć się grami mobilnymi.

Realme 8 jest jedną z propozycji przygotowanych m.in. z myślą o graczy. Przyszło nam sprawdzić wersję z 6 GB pamięci RAM, czyli tą, która w chwili pisania artykułu kosztuje niecałe 1000 złotych. Jednak zacznijmy od początku.

Wygląd i pierwsze wrażenie. 

Telefon ma ekran o przekątnej 6,4 cala, niemalże nie posiadając żadnych ramek, z wyjątkiem małego “podbródka”. Rozmiar wyświetlacza sprawia, że urządzenie kwalifikuje się do większych telefonów, jednak nie można powiedzieć, że sprawia wrażenie nieporęcznego. Wręcz przeciwnie. Jest smukły i dobrze się go trzyma nawet w jednej dłoni. Ekran super AMOLED o rozdzielczości 2400×1080 pikseli zdecydowanie można uznać za topowy w tej półce cenowej, ponieważ gwarantuje satysfakcjonującą jasność, ostrość oraz bardzo miłe odwzorowanie kolorów. Wprawdzie w telefonie typowo gamingowym powinniśmy oczekiwać szybszej częstotliwości odświeżania ekranu, jednak w tym segmencie cenowym trzeba było pójść na kompromisy i ten wydaje się być jak najbardziej zrozumiały.

Jeśli chodzi o tył telefonu, to przyszło nam się przyjrzeć realme 8 w wariancie srebrnym, a na rynku jest dostępny jeszcze czarny. Plecy telefonu “zdobi” napis “date to leap” znaczący nic innego jak “odważ się skoczyć”, który dodatkowo mieni się we wszystkich kolorach tęczy. O ile sama poświata przypadła nam do gustu, tak wielki frazes już niekoniecznie. Choć jest to wyłącznie kosmetyka, którą jedni mogą kochać, zaś inni totalnie nienawidzić. Ogólnie telefon w dłoni sprawia wrażenie solidnego, a niewielka cena nie oznacza, że poczujemy od niego tandetę. Części są dobrze spasowane, plastikowa obudowa nie trzeszczy, a boczne przyciski dają odczuwalny feedback. 

Mówiąc o tylnej części urządzenia nie sposób nie wspomnieć o aparatach. Realme 8 w wyspie posiada aż cztery obiektywy – główny o rozdzielczości 64 Mpx, szerokokątny 8 Mpx oraz dwa aparaty macro 2 Mpx. Jesteśmy graczami, a nie fotografami, więc powiemy w skrócie – ten pierwszy wystarczy w szczególności do użytku codziennego i spełni wymagania przeciętnej osoby chcącej uwieczniać ważne momenty swojego życia na mediach społecznościowych. Pozostałe możecie uznać za “bajer” i ciekawostkę. 

Codzienne użytkowanie

Sercem realme 8 jest ośmiordzeniowy procesor Helio G95 o częstotliwości taktowania 2.05 GHz, który w naszym modelu wspierany jest 6 GB pamięci RAM. Taki zestaw sprawił, że podczas okresu naszego testu, urządzenie nie sprawiało żadnych problemów. Wszystkie aplikacje chodziły płynnie, a przeskakiwanie między programami było zadowalająco szybkie. Naprawdę ciężko było uwierzyć, że w rękach trzyma się telefon kosztujący mniej niż 1000 złotych. 

Jeśli chodzi o bezpieczeństwo, to realme 8 posiada czytnik linii papilarnych pod ekranem. Tutaj muszę się na chwilę zatrzymać, wszak ten płatał mi figle, ale nie jest on wyjątkiem. Nadmierna potliwość moich dłoni niejednokrotnie pokonała profesjonalne czytniki linii biometrycznych, które możemy spotkać chociażby w urzędach. Stąd nie przyczepię się do tej pozycji, ponieważ z przeczytanych przeze mnie opinii w internecie wywnioskowałem, że zdecydowana większość użytkowników nie ma z nim problemów. Muszę w tej kwestii im zaufać. 

Telefon wyposażony jest w baterię 5000 mAh. Taki akumulator sprawia, że realme 8 potrafi spokojnie wytrzymać dwie pełne doby mieszanego użytkowania i nawet 10 godzin ciągłego świecenia ekranu. Na dzisiejsze standardy jest to fenomenalny wynik, jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że około dwa kwadranse wystarczą by naładować telefon do połowy. 

Wydajność w grach

Nie będziemy Was tutaj zanudzać testami w benchmarkach, bo o ile suche liczby mogą być jakimś wyznacznikiem, to nie zawsze mogą przełożyć się na odczucia – w tym przypadku totalnie subiektywne. 

W trakcie testów rozegrałem kilka partyjek w według mnie w najważniejsze gry na telefony. W pamięci urządzenia znalazły się takie produkcje jak League of Legends Wildrift, Hearthstone, PUBG Mobile, Fortnite, Clash Royale oraz Brawl Stars. We wszystkich z nich telefon zapewniał pełną płynność rozgrywki, a klatki na sekundę w żadnym przypadku nie spadły poniżej wymaganych przeze mnie 30. Co ważne, nawet przy dłuższej sesji grania realme 8 nie robił się gorący, a to denerwuje mnie najmocniej w moim prywatnym telefonie, jako niedzielnego gracza mobilek. 

Ponadto realme 8 posiada nakładkę “Przestrzeń gier” przygotowaną specjalnie dla fanów cyfrowej rozrywki. Dzięki niej możemy wygodnie podejrzeć ile klatek na sekundę generuje nasz telefon, czy zablokować powiadomienia innych aplikacji, aby nie przeszkadzały nam w trakcie rozgrywki. Ponadto możemy szybko zmienić tryb wydajności urządzenia na jeden z wcześniej przygotowanych przez twórców – Tryb Pro Gamer, gwarantujący największą wydajność, Tryb Optymalny oraz Tryb niskiego zużycia energii.  

Na koniec warto wspomnieć o osobnym wejściu słuchawkowym. Dzięki niemu możemy jednocześnie ładować urządzenie oraz korzystać z przewodowych słuchawek. Jest to niewątpliwy plus dla osób lubujących się w mobilnych grach wideo, które nie chcą przeszkadzać innym domownikom lub osobom w komunikacji miejskiej. 

Podsumowanie

Realme 8 powinny sprawdzić osoby, które chcą kupić nowy i wydajny telefon, nie pozbywając się przy tym kilku tysięcy złotych. Kupujący powinien być świadom kompromisów tego urządzenia, jak materiały z których został wykonany, przeciętne aparaty dodatkowe, czy kontrowersyjny napis na pleckach. Jednakże nie przeważają one niezaprzeczalnych plusów w tej półce cenowej – ekran super AMOLED, spory akumulator, wydajność nie tylko w codziennym użytkowaniu, ale również w grach. To sprawia, że realme 8 jest jedną z ciekawszych pozycji w kategorii “smartfon do 1000 złotych”. 

materiał powstał przy współpracy z marką realme