Za nami drugi wyścig z serii wirtualnego F1 2020. Na swoje konto kolejne zwycięstwo dodał Patryk Krutyj, który ponownie popisał się swoim ogromnym doświadczeniem.

Krótko po tym, jak na prawdziwym węgierskim torze kolejny raz w karierze triumfował Lewis Hamilton, zmagania przeniosły się na wirtualne serwery. Dziewiętnastu miłośników elektronicznej jak i motoryzacyjnej rywalizacji zasiadło za kierownicami wirtualnych bolidów. Warto wspomnieć, na jakich zasadach odbył się wyścig w cybernetycznym Hungaroring. Miał on 50% długości, uszkodzenia samych bolidów zostały wyłączone, a osiągi wyrównane. Nie ma tutaj także rywalizacji drużynowej – każdy kierowca pracuje na własne konto.

Wczorajszy wyścig posiadał kilku debiutantów. Po raz pierwszy zobaczyliśmy między innymi Gosię Rdest i Krzysztofa “Trenuj z Krzychem” Golonkę, którzy niestety, nie mogą zaliczyć swojego pierwszego testu na wirtualnym torze do udanych. Polka zakończyła go na piętnastym miejscu, a Golonka uplasował się na ostatniej pozycji, z której nie dał rady się wygrzebać, po niefortunnym manewrze na początku wyścigu.

Najszybszy znowuż okazał się Patryk Krutyj, który swą pewność siebie i drugi triumf z rzędu zawdzięcza doświadczeniu z Simracingu. Mimo falstartu, wszak zawodnik zaliczył okropny pierwszy zakręt, który wyrzucił go na sam koniec tabeli, udało mu się prędko nadrobić straty. Już po pierwszych okrążeniach zawzięcie rywalizował on o pozycję lidera z Kromką, którego finalnie udało mu się prześcignąć.

Kolejny wyścig już w najbliższą niedzielę, tym razem na brytyjskim torze Silverstone. Wyzwanie tradycyjnie rozpocznie się o godzinie 17:00, a oficjalna transmisja będzie dostępna na kanale ESPORT NOW.