Mateusz Kapusta zakończył trzecią rundę międzynarodowej ligi Vollgazz Racing kolejny raz na ósmej pozycji i został ogłoszony najbardziej walecznym zawodnikiem w wyścigu.

Trzecia runda Vollgazz Racing odbyła się na bardzo trudnym i ekscytującym torze Laguna Seca. Mateusz Kapusta startujący w barwach Szkopek Team, zakwalifikował się dopiero na jedenastej pozycji, jednak w samym wyścigu włączył mu się tryb walki i bardzo szybko przebijał się do przodu. Gucio wspiął się na czwarte miejsce na którym spędził większą część wyścigu. Pozycja tuż za podium nie była łatwą do utrzymania, bowiem dąbrowianin musiał stoczyć bardzo trudny pojedynek z francuskim graczem miamaxRs3. Pojedynek był tak zacięty, że obaj gracze otrzymali ostrzeżenia od dyrekcji wyścigu za zbyt agresywną jazdę. Nie brakowało ataków w najbardziej wymyślnych miejscach, naturalnie w słynnym korkociągu oraz kilku zderzeń. Niestety, pod koniec wyścigu Mateusz przestrzelił jeden z zakrętów, wyjeżdżając w żwir co zakończyło się niekontrolowanym uślizgiem przodu i upadkiem. Pomimo upadku, Gucio nadal był w stanie dojechać na dobrej ósmej pozycji, jednak czuł pewien niedosyt po tak wspaniałej walce. Plus jest taki, że był w stanie walczyć już o czwarte miejsce na trudnej dla siebie Hondzie, a to oznacza, że z wyścigu na wyścig jest po prostu coraz lepiej.

Mateusz „Gucio1846” Kapusta (Szkopek Team): „Mogę tylko powiedzieć „wow”! Walka z francuskim zawodnikiem była niesamowita, już dawno się tak ostro i zaciekle nie ścigałem. Bardzo szkoda tego upadku, czwarta pozycja była jak najbardziej w zasięgu ręki. Pocieszam się tym, że znacznie lepiej radzę sobie na Hondzie, a to teoretycznie oznacza, że powinienem coraz częściej bywać tak wysoko w wyścigu. Oby pech mnie już opuścił, bo jak tak dalej pójdzie to będę musiał zmienić numer z 18 na 8 heh. Za tydzień ścigamy się na Misano. Brałem tam udział w dwóch testach w których byłem 3 i 9, tyle że Yamahą. Mam nadzieję, że z Hondą poradzę sobie równie dobrze w tak trudnej stawce.