Sobotniego wieczoru rozegrała się pierwsza runda cyklu PLE x ROS TCR Cup. Najwięcej punktów z brytyjskiego toru Brands Hatch wywiózł Kamil „Manux” Putoń, zaś na czele klasyfikacji zespołowej uplasowało się DV1 Triton Racing.

Sobotni weekend otwierający zawody cyklu PLE x ROS TCR Cup poprzedziły trwające aż pięć dni prekwalifikacje. Do samego końca nie było wiadomo, który gracz zapewni sobie występ w platynowej dywizji – wirtualni kierowcy trzymali rywali w niepewności do ostatnich chwil, rzutem na taśmę prezentując swoje wyniki. Najszybsi w tej fazie okazali się Mateusz Tyszkiewicz oraz Kamil „Manux” Putoń – ten drugi może mówić o gigantycznym pechu, gdyż stracił do triumfatora prekwalifikacji zaledwie cztery tysięczne sekundy. Walka na czasy potoczyła się za to niezwykle szczęśliwie dla Łukasza Sokoła, który ostatecznie miał nieco ponad jedną setną sekundy zapasu, aby znaleźć się w dywizji platynowej.

Wyniki prekwalifikacji stanowią zazwyczaj ocenę czystego tempa wirtualnych kierowców i pozwalają przewidzieć również klasyfikację 20-minutowej sesji kwalifikacyjnej poprzedzającej wyścig. Tak też było w sobotę, choć tylko do pewnego stopnia. Mimo znacznie gorszych warunków pogodowych, spowodowanych silnym wiatrem, nie zawiódł Manux. Polak poprawił swój poprzedni rezultat o ponad dwie dziesiąte sekundy, całkowicie deklasując resztę stawki – Kanadyjczyk Philippe Simard z drugiego miejsca nie zdołał nawet wyrównać czasu Kamila z fazy prekwalifikacyjnej. Sporym zaskoczeniem okazała się postawa następnego zawodnika – Matteo Pellegrino. Włoch odnotował o cztery dziesiąte sekundy szybszy przejazd od swojego wyczynu z tygodnia, dzięki czemu zapewnił sobie start z trzeciego pola.

Pierwszy wyścig potoczył się całkowicie pod dyktando Kamila Putonia – po doskonałym starcie, reprezentant Together Esports Racing zostawił rywali  w tyle i niezagrożenie dowiózł prawie trzysekundową przewagę do mety. Prawdziwy dramat rozegrał się jednak za plecami kierowcy Subaru. Na trzecim okrążeniu, w walce o piątą lokatę między Mateuszem Tyszkiewiczem a Przemkiem Berem doszło do kontaktu, który zapoczątkował serię uderzeń, jakie otrzymał zwycięzca prekwalifikacji. Stojąca na zewnętrzu toru Honda Civic okazała się łakomym kąskiem kolejno dla: Jakuba Charkota, Daniela Libronta oraz Dawida Krupy, a każdy z nich wysyłał bezradnego Mateusza w lot i obroty w powietrzu. Na tym chaosie skorzystała czołowa czwórka, która odjechała reszcie stawki i tylko między sobą rywalizowała o lokaty na podium.

Drugi wyścig był nieco spokojniejszy niż inauguracja cyklu – pierwsza dziesiątka startowała w odwróconej kolejności, co spowodowało, iż kierowcom z trudnością przychodziły manewry wyprzedzania. Doskonale ruszył ERL_Kimiz, co dało mu nieco oddechu, lecz jego tempo wyścigowe nie było dostatecznie dobre i w połowie wyścigu dopadł go Wiktor Smolarczyk, który zdołał nawet uciec rywalowi na pięć sekund po objęciu prowadzenia. Triumfator pierwszego wyścigu, Manux, zajął siódme miejsce, a Kanadyjczyk Philippe Simard, który zakończył poprzedni wyjazd na najniższym stopniu podium, znalazł się oczko przed Kamilem.

Po obu wyścigach, sędziowie zdecydowali o dyskwalifikacji jednego zawodnika, który przekroczył dozwoloną liczbę ścięć toru, a następnie nie wykonał kary przejazdu przez pit-lane.

Klasyfikacje wyścigów

Wyścig 1

  1. Poland Kamil „Manux” Putoń
  2. Italy Alessio Lucchesi
  3. Canada Philippe Simard
  4. Poland Dominik Blajer
  5. Poland Jakub Charkot

19:08.488
+02.696
+03.878
+04.961
+10.828

Wyścig 2

  1. Poland Wiktor Smolarczyk
  2. Poland ERL_Kimiz
  3. Poland Przemek Ber
  4. Poland Dominik Blajer
  5. Poland Jakub Charkot

19:07.386
+05.200
+05.853
+06.363
+07.258