Riccardo „Reynor” Romiti ewidentnie nie znudził się wygrywaniem. Rozegrane w niedzielny wieczór pojedynki zakończyły się korzyścią Włocha, który kolejny raz stanął na najwyższym szczeblu podium.

Choć europejska scena StarCrafta II obfituje w wiele znakomitych osobistości, przez ostatnie miesiące rywalizacja na najwyższym poziomie rozgrywa się pomiędzy dwójką zawodników – Riccardo „Reynorem” Romitim oraz Joona „Serralem” Sotalą. Zakończony w minioną niedzielę turniej DH SC2 Masters Fall Europe dał także szansę na dojście do głosu pochodzącemu z Francji Clementowi „Clemowi” Desplanchesowi, który ostatecznie w finale uległ rywalowi z Włoch.

Trzeba przyznać, że reprezentant Team QLASH znajduje się u szczytu formy. Znakomita dyspozycja na tegorocznych turniejach zapewniła mu nie tylko wpływy z wygranych wynoszące więcej niż 50 tys. dolarów, lecz także pierwsze miejsce w światowym rankingu Aligulac. Nic więc dziwnego, że rozpoczynając zmagania w ramach europejskiej odsłony jesiennego DH SC2 Masters był natychmiastowo stawiany w roli bezpośredniego faworyta do zwycięstwa. Romiti szybko potwierdził pokładaną w niego wiarę, zajmując pierwsze miejsce w grupie A z bilansem map wskazującym na czternaście zwycięstw i zero porażek.

Przebieg play-offów nie był już jednak usłany różami. W pierwszym spotkaniu Reynor rozprawił się z Grzegorzem „MaNą” Kominczem, a Polak zdołał urwać rywalowi pojedynczą mapę. W późniejszych etapach Zerg zmierzył się kolejno z Serralem oraz Clemem, a oba mecze zakończyły się pełnym wymiarem czasowym przewidzianym w serii do trzech wygranych map. Włoch okazał się lepszy od Fińskiego rywala, jednak spotkanie z reprezentantem Team Liquid zostało zakończone porażką. Niepowodzenie skutkowało potrzebą kontynuacji turnieju w drabince przegranych.

Losers Bracket ponownie przedstawił spotkanie pomiędzy Reynorem a Serralem, które zakończyło się identycznym wynikiem. Za sprawą pokonania przedstawiciela Ence, Włoch zapewnił sobie miejsce w wielkim finale. Z uwagi na awans z drabinki przegranych, jego rywal – Clem – rozpoczynał starcie z przewagą pojedynczego punktu. Francuz pomimo posiadanego handicapu nie powtórzył swojego wyczynu, tym razem ulegając Riccardo Romitiemu. Należy jednak przyznać, że batalia zakończona wynikiem 4-3 była niezwykle emocjonująca. Przedstawiciel Team QLASH zainkasował przeszło 13 tysięcy dolarów.

Zachwalając osiągnięcia Włocha, nie można pominąć szerokiej reprezentacji Polaków biorących udział w omawianym turnieju. Oprócz wspomnianego powyżej Komincza, udział w zawodach brali także Gerald, Elazer, souL oraz Rodzyn. Niestety, żaden z nich nie zajął wystarczającego miejsca, aby awansować do finałów sezonu.