Artur „Nerchio” Bloch i Grzegorz „MaNa” Komincz dzisiejszy dzień z pewnością zaliczą do udanych. Obaj zawodnicy awansowali bowiem do drugiej rundy WCS Winter Championship. Turnieju, gdzie pula nagród wynosi 150000 dolarów, a najlepszy gracz może liczyć na slot w WCS Global Playoffs.

 

Wszystko zaczęło się od MaNy. Protoss wygrał swój pojedynek z Pavelem „PiLiPiLi” Pilipenko. Polak nie dał Kazachowi żadnych szans. Na każdej mapie radził sobie bardzo dobrze, nie dając przeciwnikowi pola do popisu. Co prawda jego rywal zdobył jeden punkt, ale było to za mało, by wygrać całe Best-of-five.

 

Dużo bardziej emocjonujący i pełen wzlotów i upadków był mecz Nerchio. Polski Zerg pojedynkował się z Tobiasem „ShoWTimE” Sieberem. Początek należał do zawodnika Euronics Gaming, jednak Niemiec szybko odpowiedział, wygrywając dwie mapy z rzędu. Sytuacja nie wyglądała najlepiej dla naszego reprezentanta. Jednak Nerchio wykorzystał swój największy atut, jakim jest nieszablonowe myślenie. Niczym pokerzysta zagrał all-in, co bardzo się opłaciło. Tym samym doprowadził do wyrównania. To zagranie dodało mu przysłowiowego wiatru w żagle. Nie mogło być innego rezultatu, Polak wygrał pojedynek 3:2.

 

Obaj Polacy mają na swoich mają już gwarantowane 6000 dolarów i 300 punktów rankingowych WCS. Ich pojedynki będziemy mogli oglądać już jutro. Najpierw o 18:20 MaNa zmierzy się z Kanadyjczykiem Chrisem „HuK” Lorangerem, a zaraz po tym meczu, Nerchio podejmie Szweda Rickarda „SortOf” Bergmana. Oczywiście będziemy trzymać kciuki za Polaków!