Turniej stawiający na zmagania pomiędzy Koreańczykami a resztą świata – GSL vs. the World – został zdominowany przez zachodnich zawodników. Już dziś w wielkim finale zobaczymy pojedynek pomiędzy Elazerem a Serralem.

Przełom na światowej scenie StarCrafta II czy chwilowa niedołężność Koreańczyków – ciężko to ocenić, jednak niepodważalnym faktem jest zdominowanie turnieju GSL vs. the World przez foreignerów. Już dzisiejszego poranka o godzinie 11:00 rozpocznie się wielki finał, gdzie o nagrodę wynoszącą równowartość niemal 25 tys. dolarów zmierzą się Mikołaj „Elazer” Ogonowski oraz Joona „Serral” Sotala.

Biorąc pod uwagę dotychczasowe wyniki obu zawodników, zdecydowanym faworytem do odniesienia zwycięstwa jest pochodzący z Finlandii mistrz świata kosmicznego RTS-a. Serral nie tylko radził sobie znakomicie w ostatnich miesiącach – idealnym przykładem jest dojście do finału WCS Summer, gdzie uznał wyższość nastoletniego Riccardo „Reynora” Romiti’ego, lecz na jego korzyść działa także statystyka historycznych spotkań pomiędzy zawodnikami.

W historii zgromadzonej przez portal Aligulac, zawodnicy od początku roku 2016 do teraz, zmierzyli się ze sobą dziewiętnaście razy podczas turniejów online oraz offline. Elazer zwycięstwem mógł cieszyć się jedynie dwa razy, natomiast ten ostatni miał miejsce w styczniu 2018, gdy Mikołaj okazał się lepszy podczas finału europejskich kwalifikacji do WCS Leipzig. Nie lepiej prezentuje się statystyka pojedynczych map, albowiem tym razem Serral prowadzi wynikiem 44-12.

Powyższe statystyki mają szansę odwrócić się już dziś. Transmisja w języku polskim z finału trwającego w Seulu turnieju odbędzie się na kanale IndyStarCraft w serwisie Twitch. Niezwykle ekscytujący pojedynek w formacie best of seven zostanie poprzedzony rywalizacją zespołową pomiędzy powołanymi specjalnie w tym celu zespołami Team Dark oraz Team Serral.