Dwóch underdogów turnieju spotkało się w finale. Byli nimi Izako Boars oraz Actina PACT. Pierwsza przegrana przez darko i spółkę mapa zwiastowała ich porażkę, jednak na kolejnych dwóch podnieśli się z kolan i wygrali finał.

Poland Actina PACT

2

Faza pucharowa
Polska Liga Esportowa
Finały Jesień 2019

Train
(6:9; 4:7)
Vertigo
(13:2; 3:0)
Dust2
(10:5; 6:2)

Poland Izako Boars

1

Train

Pierwsze starcie finałów przyszło nam znowuż oglądać na… Trainie. „Pociągi” to jedna z ulubionych map drużyn występujących na finałach Polskiej Ligi Esportowej. Po faworyzowanej stronie anty-terrorystów rozpoczynało PACT, które jednak nie poradziło sobie na niej zbyt dobrze. Sama przegrana pistoletówka zwiastowała trudności dla organizacji padre, która na defensywie wygrała jedynie sześć rund. Zawodnicy z Izako Boars wchodzili jednak nieustraszenie na strefy detonujące, zwłaszcza na bombsite B, który był bardzo pasywnie broniony przez CT. To było między innymi powodem miernej pierwszej połowy Actiny PACT.

Sobol i spółka przegrali także drugą rundę pistoletową, co jeszcze bardziej umniejszało ich szansę na zwycięstwo na Trainie. Posiadali oni pomysły na ofensywę i sprytne rotacje, jednak tutaj na pochwałę zasługują Dziki. Podopieczni Hypera ustawili defensywę, która była niezłomna. Ich rywale ugrali po stronie terrorystów jedynie cztery rundy, i to głównie poprzez indywidualne błędy.

Vertigo

Fatum przegranych inauguracyjnych rund toczyło się za zawodnikami PACT w Wielkim Finale Polskiej Ligi Esportowej. Klątwa przeszła za nimi na Vertigo, gdzie w pierwszym starciu znowuż musieli uznać wyższość oponentów. Utrzymali jednak mocnego ducha, dzięki któremu wygrali następującą rundę force. Na tej wygranej zaczęli budować swoją przewagę. Z czasem ta przewaga zamieniła się w dominacje – w pierwszej połowie Dziki zdołały ugrać jedynie dwie rundy. Za to w drugiej ten wynik się nie poprawił, tam nie wygrali żadnej. Vertigo zakończyło się wynikiem 16:2.

Dust2

Nie ma lepszego decidera, niż klasyk jakim jest Dust2. Na stronie terrorystów na początku znalazł się PACT, a po stronie defensywnej Izako Boars. Pistoletówka została naturalnie w stylu ekipy lunAtica przegrana, co jednak nie przeszkodziło jego zespołowi zanotować dobrego wyniku w pierwszej połowie. Po wielu udanych wejściach na bombsite A zapunktowali aż 10. wygranych rund na swoim koncie.

Ta korzystna pozycja po zamianie stron dała zastrzyk pewności siebie zwycięzcom półfinału z Giants. W końcu wygrali oni rundę pistoletową, po czym zaczęli zamykać spotkanie i cały turniej. Gracze Izako Boars kilkukrotnie starali się dostać na strefę detonacyjną A, która na ich nieszczęście była mocno broniona przez rywali. Szybko doszło do zamknięcia Dusta – PACT miało fantastyczną dyspozycję po CT-side. Wygrało mecz 16-7, a MVP został Goofy.