Drugi dzień inauguracyjnego sezonu Overwatch League za nami. Po trzy punkty na swoje konta dopisały London Spitfire, Philadelphia Fusion i New York Excelsior.

Drugiego dnia Overwatch League do gry wkroczyły zespoły Dywizji Atlantyckiej. W Blizzard Arenie wreszcie pojawiło się Philadelphia Fusion, które było zmuszone opuścić okres przedsezonowy. Drużyna z pewnością pozostawiła po sobie dobre wrażenie, ponieważ wygrała z faworyzowanym Houston Outlaws. Oto jak prezentują się wszystkie wyniki spotkań:

  • London Spitfire 3:1 Florida Mayhem (Dorado 1:2, Świątynia Anubisa 2:1, Oaza 2:0, Numbani 3:0)

London Spitfire było notowane znacznie wyżej przed rozpoczęciem spotkania, eksperci twierdzili, że spotkanie może zakończyć się rezultatem 4:0. Drużyna z Florydy zaskoczyła jednak na Dorado i od początku pokazywała solidną defensywę, nie pozwalając oponentowi na zdobycie dwóch punktów. Europejczycy nie mieli większych problemów z dokonaniem tego samego i wygrali tę mapę. Najjaśniejszą postacią był Tim 'Manneten' Bylund, który świetnie zagrał D.Vą. Na nieszczęście jego formacji, na pierwszej lokacji skończyła się większość pozytywów. Koreańska ekipa wzięła się do roboty i od Świątyni Anubisa prezentowała to, do czego mogła nas przyzwyczaić. Szczególnie Oaza była w jej wykonaniu wyśmienita. Spokój, jaki potrafili zachować zawodnicy Spitfire był imponujący, nawet w sytuacji, gdy ich rywal miał już 99% punktu.  Numbani to już formalność – faworyci zdobyli trzy oczka w nieco poniżej pięć minut, po czym bez większych problemów powstrzymali ofensywne próby rywala i zwyciężyli 3:1.

  • Philadelphia Fusion 3:2 Houston Outlaws (Dorado 3:2, Horyzont 1:2, Oaza 2:0, Eichenwalde 3:4, Wieża Lijiang 2:0)

Ten mecz był pierwszą okazją do obejrzenia Philadelphii Fusion w ramach Overwatch League, ponieważ organizacja musiała odpuścić preseason. Zawodnicy tej formacji od razu rozpoczęli z wysokiego C, robiąc wrażenie szczególnie pod względem indywidualnych umiejętności. Świetnymi zagraniami popisywali się ofensywni zawodnicy – Jae-hyeok 'Carpe' Lee oraz Georgii 'ShaDowBurn' Gushcha. Na gwiazdę spotkania wyrósł jednak Gael 'Poko' Gouzerch. Francuski flex siał spustoszenie grając D.Vą, którą zmienił na zaledwie minutę i czterdzieści pięć sekund w ciągu wszystkich pięciu map. Houston Outlaws w bardzo dobrym stylu odpowiedziało na Horyzoncie i Eichenwalde, co oznaczało remis. Wtedy wszystko rozstrzyga się na lokacji kontrolnej. Przy pierwszej okazji Fusion kompletnie zdominowało oponenta na Oazie, nie pozwalając mu ani razu przejąć punktu i byliśmy świadkami dwóch wyników 100%-0%. Wieża Lijiang przebiegła nieco mniej jednostronnie, jednak to wciąż zespół z Philadelphii był zdecydowanie lepszy i wyszedł z pojedynku zwycięsko i wygrał 3:2.

  • Boston Uprising 1:3 New York Excelsior (Junkertown 2:3, Horyzont 4:3, Ilios 0:2, Numbani 1:2)

Potyczka rozpoczęła się na Junkertown, gdzie obie drużyny dość sprawnie zdobyły pierwszy punkt grając kompozycjami z Hanzo, Trupią Wdową, Orisą i Bastionem. Później zawodnicy Nowego Jorku odskoczyli rywalowi i w przeciwieństwie do niego, potrafili zgarnąć trzy oczka. Spotkanie przebiegało więc zgodnie z przewidywaniami, jednak Boston Uprising nie dawało za wygraną. Skład bardzo dobrze poradził sobie na pierwszym etapie Horyzontu, dzięki czemu uzyskał sporą przewagę. Co więcej, koreański team przejął zaledwie jeden obszar przy swojej drugiej okazji do ataku i tym razem musiał uznać wyższość przeciwnika. Przegranie mapy musiało zmotywować Excelsior, ponieważ Ilios było ich całkowitą dominacją. Z wyśmienitej strony pokazał się Do-hyeon 'Pine' Kim, który na tej lokacji zastąpił Libero. Zmiennik zaprezentował kapitalne zagrania jako McCree i bardzo szybko zatrzymywał próby zdobycia kontroli przez przeciwnika. Jego piętnaście eliminacji było połową fragów całego zespołu. Po takim nokaucie gracze Uprising nie podnieśli się już do końca i na Numbani również nie mieli zbyt wiele do powiedzenia. Ostatecznie, spotkanie zakończyło się zwycięstwem formacji z Nowego Jorku wynikiem 3:1.

W nocy z piątku na sobotę kolejne emocje związane z Overwatch League. Do walki staną zespoły, które miały już okazję pokazać się publiczności w ciągu dwóch ostatnich dni. Oto harmonogram spotkań:

  • 1:00 – Los Angeles Valiant (1-0) vs. Dallas Fuel (0-1)
  • 3:00 – Florida Mayhem (0-1) vs. Boston Uprising (0-1)
  • 5:00 – San Francisko Shock (0-1) vs. Shanghai Dragons (0-1)