Jak opanować stres i jak przygotować się do mniej lub bardziej istotnych wydarzeń? Przed Wami Roofy – aktualny mistrz PLAY Polskiej Ligi Mobilnej w Clash Royale.

Zwycięzca ostatniej edycji PLAY Polskiej Ligii Mobilnej zgodził się udzielić nam odpowiedzi na kilka nurtujących nas pytań. Relatywnie młody zawodnik zaskoczył wszystkich swoim fenomenalnym wystąpieniem, wieńcząc finał wynikiem 3:0. Uchylił nam rombka tajemnicy, dzieląc się swoimi metodami na sukces.

Roofy, jesteś zawodnikiem, który wyróżnia się na scenie dopiero raczkującego esportu mobilnego, dlatego też dla wielu odbiorców, którzy przypadkowo natkną się na ten wywiad, będziesz osobą zupełnie obcą. Zechciałbyś nam o sobie krótko opowiedzieć?

Więc zacznijmy od tego, że nazywam się Artur i mam 16 lat, chodzę do 2 klasy liceum. Od dawna uwielbiałem grać w gry mobilne, uprawiać sporty i rywalizować z innymi ludźmi. Dużo frajdy wynoszę z oglądania najlepszych graczy na świecie, ucząc się od nich czegoś nowego.

Wspomniałeś, że przyjemność sprawia Ci oglądanie topowych graczy. Czy to właśnie któryś z nich zainspirował Cię do zaangażowania się w esport?

Oglądałem wiele odcinków na YouTube u Asha (CWA), gdzie zapraszał różnych pro graczy. Najbardziej przypodobał mi się B-rad, który grał w jednej z edycji największej ligi CRL, a potem zaczął prowadzić swój kanał w bardzo ciekawy sposób. Jednak taką 'myślą przewodnią', przez którą zaangażowałem się w esport, byli moi bliscy kumple z Brave Poland, z pOwPem na czele, którzy zauważyli mój talent i z własnej woli przyjęli mnie do swojej drużyny, gdzie to zacząłem się szybko rozwijać i jestem tam do teraz. Dostarczyli mi bardzo dużo wsparcia. Bez nich nie wiem, gdzie byłbym teraz. Wątpię że odnosiłbym takie sukcesy bez ich pomocy.

A sukcesy zdecydowanie są. Ostatnie finały nadały Ci tytuł mistrza PLAY Polskiej Ligi Mobilnej w Clash Royale. Czy jako półprofesjonalny zawodnik uważasz, że tego rodzaju gry mają szansę wybić się na scenie światowej równie mocno, jak aktualni giganci esportowi, tacy jak np. Liga Legend?

Myślę że nic nie stoi temu na przeszkodzie. Gry mobilne zyskują coraz to większą popularność i uznanie w świecie gamingu. Wystarczy zachować cierpliwość, a może być i tak że np. taka niepozorna gierka, jak Clash Royale, będzie biła się w rekordach oglądalności ze wspomnianymi ostałymi gigantami esportowymi.

Supercell z pewnością dokłada dużych starań, dążąc do tego. Coroczna już Liga Clash Royale jest wcale niemałą imprezą. W dodatku z pokaźnymi nagrodami dla zwycięzców. Już na samym początku, w 2017 roku, pula nagród w finałach Crown Championship wynosiła 1 milion dolarów. Planujesz dalej rozwijać się w tym kierunku, by kiedyś być może dostać szansę wystąpenia na estradzie międzynarodowej, chociażby właśnie w Lidze?

Kiedy zaczynałem moją przygodę w Clash Royale (dodam w nawiasie, że zainstalowałem tą grę około 2.5 lat temu na wycieczce szkolnej końcoworocznej i tylko dlatego, że zauważyłem moich kolegów z klasy chwalących się swoimi pucharkami, więc chciałem się wpasować i spróbowałem zagrać) nie przechodziło mi to nawet przez głowę, że zajdę kiedyś w niej tak daleko. Gdybym usłyszał o tym wtedy od jakiejś osoby to bym ją po prostu wyśmiał. A tu proszę, życie potoczyło się dla mnie w bardzo nietypowy sposób. Oczywiście teraz staram się rozwijać w jak największym stopniu, aby nie zaprzepaścić takiej szansy na ewentualne zagranie w wielkich ligach. Dostarczyłoby mi to wiele niezapomnianych wspomnień i niepowtarzalnych emocji, a wystąpienie tam w gronie moich kumpli z Brave Poland byłoby czymś cudownym. Chciałbym zobaczyć uśmiech i dumę z naszych sukcesów na twarzy naszego dziadka pOwPa.

pOwP jest bardzo zaangażowany w rozwój polskiego Clash Royale. Rozumiem zatem, że dopingujesz również naszej reprezentacji na aktualnie trwającym World Royale League?

Z całego serca. Mam nadzieję, że uda się dokonać tego co w poprzedniej edycji i podnieść puchar. Mamy solidną reprezentację, nie wspominając o naszym asie w rękawie – Tytoniu. Razem z pOwPem trzymam kciuki na każdym live'ie.

My również. Mam nadzieję, że będę miała okazję napisać o ich sukcesie. Wracając jeszcze do tematu PLAY Polskiej Ligi Mobilnej. Pokazałeś tam niebywale wysoki poziom, miażdżąc przeciwnika w finale 3:0. To było dość brutalne widowisko. W tabeli pojawiło się jednak wielu naprawdę mocnych zawodników. Czy na któregoś z nich miałeś szczególną nadzieję trafić w ostatniej rundzie? Było tam w końcu wielu zawodników z Twojego klanu.

Tak, niestety złożyło się niefortunnie, że spośród 5 graczy Brave Poland (ja, KamiKaze, SAGAR, Pan Traweczka i Jan), 4 trafiło na siebie już w pierwszej rundzie, przez co 2 graczy musiało odpaść z góry. W moim wymarzonym finale chciałem trafić na KamiKaze lub SAGARa, którzy toczyli ze sobą pojedynek. I było to możliwe, jednak odpadli na wcześniejszym etapie rozgrywek, nie dochodząc do finału.

Pojedynek SAGARa i KamiKaze mieliśmy nawet okazję podziwiać na streamie. Powtórzę się, jednak był to moim zdaniem jeden z najpiękniejszych meczy tej edycji. Szli bardzo równo, pozostawiając nas w napięciu aż do ostatnich sekund. Co było dla Ciebie najtrudniejsze w trakcie tego wydarzenia?

Widziałem na własne oczy ich walki na żywo, kiedy skończyłem moje. Faktycznie były na nieziemskim poziomie. Nawet miałem niedosyt i na zapisku z live obejrzałem jeszcze raz. Myślę, że najtrudniejszym czynnikiem do pokonania dla mnie był stres, ponieważ takie wydarzenia budzi wiele emocji i oczekiwań. Jednak starałem się puścić w tle ulubioną muzykę dla uspokojenia i skupienia. Jak można zauważyć, pomogło. Mimo że w trakcie rozgrywek wygrywałem kolejno 3:1, 3:1, 3:0, 3:0, to przeciwnicy stawiali opór i nie było tak z górki, jak mogło się wydawać, każdy z nich trzymał poziom, jak na taką ligę przystało.

Stres jest zdecydowanie czymś, co towarzyszy graczom Clash Royale na co dzień. Nie ma co ukrywać, większość ludzi ma problem z kontrolowaniem emocji nawet w trakcie regularnych meczy na arenie. Czy oprócz muzyki masz jeszcze jakieś sekretne metody, które pomagają Ci nad sobą zapanować? Takie porady z pewnością przydadzą się nie jednemu z miłośników tej gry…

Nie nazwałbym tego sekretnymi sposobami, lecz duże znaczenie ma znalezienie wolnego czasu na grę w spokoju i ciszy. Grając spontanicznie narażamy się na stres związany z obawą, że wydarzy się zaraz coś, co przeszkodzi nam w rozgrywce, więc warto wykonać wszystko co do nas należy wcześniej, aby mieć 'oczyszczony' umysł. Warto też przewietrzyć pomieszczenie. Z pozoru zbędne, a naprawdę pomaga. Wielki wpływ na naszą rozgrywkę ma też stabilność w codziennym życiu. Jeżeli będziemy mieli dobre samopoczucie, wsparcie od innych i kogoś bliskiego przy sobie, to nasze procesy myślowe będą o wiele płynniejsze i efektywniejsze, co odnosi się też do Clash Royale

To brzmi w pełni profesjonalnie. A jak z przygotowaniem do samych zawodów? Odbywasz jakieś dodatkowe treningi, konsultujesz się z kimś?

Mam mojego pomocnego kumpla, KamiKaze, z którym przed każdymi zawodami trenuję przeróżne decki z nowej mety. Wymieniamy się myślami co do nich i wnioskami. W trakcie już rozgrywek często rozmawiamy ze sobą głosowo, aby sobie pomagać. Jestem mu niezmiernie wdzięczny za ten wkład. Bardzo przyczynił się do mojego sukcesu. Poza tym śledzę na bieżąco największe ligi, jak CRL czy NoTilt.

Jeden z Twoich fanów poprosił mnie wczoraj, bym zapytała Cię dlaczego wybrałeś akurat Brave Poland. Myślę jednak, że wszystkie Twoje dotychczasowe wypowiedzi stanowią idealną odpowiedź. Sposób, w jaki opowiadasz o klanie pokazuje, że jesteście naprawdę zgraną ekipą. To rzadkość, zwłaszcza wśród topki, gdzie główny nacisk stawia się na wyniki. Chciałabym Cię jeszcze zapytać o samą grę. Clash Royale ma wiele kart, które są równolegle kochane i bezgranicznie znienawidzone. Jakie są tutaj Twoje preferencje? Czy są jakieś jednostki, które sobie szczególnie upodobałeś?

Wiele osób już wie, że słynę z Elitarnych Barbarzyńców. Jest to z pewnością moja ulubiona karta, do której mam sentyment. Wystąpiłem kilka miesięcy temu na odcinku u pOwPa, gdzie wygrałem całego Grand Challenge'a, używając właśnie ich, przez co sporo osób miało okazję mnie poznać. Do tego w ostatnim balansie dostały sporego buffa do statystyk i pokuszę się o stwierdzenie że są OP, więc jest to szczególny sezon dla mojej osoby. A jeżeli mam powiedzieć za jaką kartą najbardziej nie przepadam, jest to lava.

Oh tak… Doszło mnie nawet kilka głosów pretensji o tych słynnych Barbarzyńców. Z przykrością stwierdzam, że tutaj znienawidzilibyśmy siebie nawzajem. Jestem OTP Lavaloona i EB jest chyba moim największym utrapieniem w aktualnej mecie. Mógłbyś polecić kilka ciekawych i skutecznych wariacji decków z tą kartą?

Jest teraz wiele decków z EBami w środku, które zasługują na wspomnienie ich tutaj, jednak mi najbardziej do gustu przypadł kontrolny deck z graveyardem (eb, grave, poison, barb barrel, hunter, ewiz, fisherman, cannon cart), którym zresztą pogrywałem na finale PLAY Polskiej Ligi Mobilnej. Deck ten ma odpowiedzi na każdą inną talię. Nie przychodzi mi na chwilę obecną do głowy żadna, na którą miałby większy problem. Istnieją również takie stron jak RoyaleApi, na których można przeglądać najlepsze decki oraz śledzić ludzi, którzy wygrywali nimi GC. Żebyśmy doszli do porozumienia, widziałem też wersję lavy z Ebami, która nieźle sobie radziła w ostatnim czasie :D.

Wszystkie z tych kart pojawiały się bardzo często podczas tegotygodniowych rozgrywek. Część z nich była też skrupulatnie banowana przez zawodników. Jest to deck, który bardzo mocno wbija się w obecną metę prawda? Nie jestem pewna, czy zaryzykuję ściągnięcie na siebie nienawiści, nie tylko ze strony przeciwników Lavy, ale też także wieloletnich wrogów EBarbów… Dziękuję Ci za poświęcenie mi tak dużej ilości czasu. Mam nadzieję, że rozmowa nie była dla Ciebie kłopotliwa. Czy na koniec chcesz jeszcze coś przekazać naszym czytelnikom?

Rozmowa ta była czystą przyjemnością, żaden problem. Chciałbym pozdrowić całe BP, ale już tak dużo o nich wspominałem, że raczej nie ma potrzeby. Myślę, że na tym możemy skończyć. Dodam jeszcze, że warto nad sobą pracować i pnąć się coraz wyżej po szczeblach, bo sam jestem tego przykładem, że to przynosi efekty. Nigdy się nie poddawać, jeden krok w tył dwa w przód. Mogę jeszcze tak poza tym pozdrowić cały sztab PLAY Polskiej Ligi Mobilnej, w tym komentatorów Kremola i Manoyka oraz oczywiście Ciebie. Życzę powodzenia na dalszej drodze życia, w karierze redaktora. Bardzo miło się rozmawiało i myślę że również masz wielki potencjał w tym polu.