Gracz górnej alejki Fnatic poinformował o fatalnych warunkach w jakich przyszło im ćwiczyć przed startującymi Mistrzostwami Świata.

Jutrzejszego wieczora rozpoczną się pierwsze mecze tegorocznych Mistrzostw Świata w League of Legends. Faza play-in Worldsów rozegrana zostanie w Meksyku, gdzie pojawili się już uczestnicy dwunastu ekip walczących o awans do głównego etapu.

Jak informuje gracz górnej alejki Fnatic, Martin „Wunder” Nordahl Hansen, warunki przygotowane przez Riot Games pozostawiają wiele do życzenia. Duński zawodnik twierdzi, że komputery udostępnione przez organizatora rozgrywek, osiągają średnio 30-100 klatek na sekundę w League of Legends, co skutecznie uniemożliwia im treningi. Podobno zawodnicy zgłaszali problem do Riot Games, ale amerykańskie studio go nie rozwiązało, dlatego gracz poskarżył się na swoim twitterze.

Do rozmowy włączył się Romain Bigeard, menadżer zespołu League of Legends w G2 Esports, który z przekąsem stwierdził, że to nie jest pierwszy raz gdy pojawia się taki problem. Bigeard twierdzi, że zespół Marcina „Jankosa” Jankowskiego musiał używać podobnego sprzętu na tegorocznym MSI. Słowa te potwierdził były analityk Fnatic – Tolki, według którego to piąty rok z rzędu, gdy twórcy LoL-a dają taki sprzęt zawodnikom.