Już dziś w samo południe rozpocznie się jedno z najbardziej emocjonujących spotkań ćwierćfinałowych Worlds 2020. Na Summoner's Rift do trzech wygranych map zmierzą się ekipy Top Esports oraz Fnatic.

Za nami połowa ćwierćfinałowych spotkań w ramach tegorocznych mistrzostw świata w League of Legends. Spotkania wyłącznie z udziałem zespołów koreańskich oraz chińskich zakończyły się kolejno triumfami DAMWON Gaming oraz Suning. Dzisiejsze południe rozpocznie za to jedną z najbardziej wyczekiwanych batalii Worlds 2020 – Top Esports stanie w szranki z jednym z dwóch pozostałych reprezentantów Starego Kontynentu, Fnatic.

Knight i spółka to na papierze jedni z głównych faworytów do sięgnięcia po Summoner's Cup. Zwycięzcy LoL Pro League, najwyższej ligi Państwa Środka mają za sobą gładkie przejście po etapie grupowym. W pojedynkach BO1 ulegli wyłącznie raz – przeciwko północnoamerykańskiemu FlyQuest. Pojedyncza porażka nie powinna jednak stanowić o ich brakach, a przypadkowym potknięciu, ukazującym jednak, że azjatycki kolos ma swoje słabe strony.

Najsilniejszym punktem wicemistrzów Europy jest bez wątpieniach leśnik, jednocześnie jedyny polski akcent w zespole. Oskar „Selfmade” Boderek to jeden z najskuteczniejszych junglerów, w oczach specjalistów uznawany za jednego najlepszych w trakcie tegorocznych mistrzostw świata. Jego wpływ na wydarzenia na całej mapie będzie kluczowym aspektem Fnatic w ocenie szans na potencjalne zwycięstwo.

Mecz ruszy już o 12:00, natomiast polska transmisja prosto z pola bitwy prowadzona jest przez ekipę Polsat Games.