Jedna z czterech europejskich ekip kończy przygodę z tegorocznymi mistrzostwami świata. MAD Lions w bezpośrednim starciu ulegli rywalom z Turcji – SuperMassive Esports.

Występy czwartego seedu Starego Kontynentu, MAD Lions, w trakcie tegorocznych mistrzostw świata w League of Legends pozostawiały wiele do życzenia. Zespół, który przez niemal cały letni split dominował rozgrywki zasadnicze o formacie best of one, występując na Worldsach nie był w stanie powtórzyć swoich sukcesów. Skutkowało to objęciem ostatniego miejsca w grupie premiowanego awansem, a co za tym idzie, koniecznością rozegrania spotkania do trzech zdobytych punktów przeciwko tureckiemu SuperMassive Esports.

Starcie na KaKAO i spółkę rozpoczęło się chwilę przez południem i ostatecznie sprowadziło się do rozegrania pełnych pięciu map wynikających z formatu BO5. Pierwszy punkt trafił na konto zespołu pochodzącego z regionu dzikiej karty. Punkty trafiały na konta obu drużyn naprzemiennie, zawsze faworyzując zespół występujący na niebieskiej stronie Summoner's Rift. Co warto zauważyć, w trakcie dwóch pierwszych porażek zespół z Europy decydował się na niekonwencjonalny wybór Wukonga na dolną aleję. Mecz ostatecznie zakończył się wynikiem wskazującym na wyższość ekipy z Turcji.

SuperMassive Esports już jutro zawalczy o awans do głównego etapu mistrzostw świata. Ich rywalem będzie występujące w rosyjskiej lidze Unicorns of Love. Transmisja ze spotkania dostępna będzie na kanale Polsat Games w serwisie Twitch.TV, zaś jego rozpoczęcie zaplanowano na godzinę 12:00.