Czas na ogromne emocje – fazę grupową tegorocznych Worldsów. W meczu otwarcia zmierzyły się zespoły Fnatic oraz SK Telecom T1, natomiast po niespełna czterdziestominutowej rozgrywce pierwszy punkt trafił na konto Koreańczyków.

W meczu inicjującym fazę grupową tegorocznych mistrzostw świata League of Legends wystąpiły zespoły Fnatic oraz SK Telecom T1. Wicemistrzowie League of Legends European Championship zdecydowali się na popisowy duet dolnej alei – Garena oraz Yuumi. Odpowiedzią ze strony Teddy’ego był wybór Kayle.

Starcie rozpoczęło się świetnym wtargnięciem Fakera i spółki do wrogiej dżungli. Walka nawiązana tuż przy czerwonym ulepszeniu zakończyła się First Bloodem na konto legendarnego midlanera, natomiast z życiem pożegnał się Rekkles. Różnica czterystu sztuk złota szybko została jednak zniwelowana poprzez nieco lepszą farmę europejskiej formacji.

Wkrótce wielokrotni mistrzowie świata znaleźli się w pozycji pozwalającej na dyktowanie tempa, jak i warunków rozgrywki. Udane wymiany drużynowe otworzyły im drogę do sięgnięcia po wczesne smoki czy Rift Heralda. Wraz z postępem czasu gry, wymiany stawały się nieco bardziej wyrównane, lecz ich ostateczny rozrachunek faworyzował podopiecznych kkOmy. Skalujące się postacie koreańskiej formacji – Tristana należąca do Fakera, czy wspomniana powyżej Kayle – posłużyły ostatecznie do zakończenia rozgrywki.

Już za chwilę w berlińskim Verti Music Hall wystąpią drużyny Royal Never Give Up oraz Clutch Gaming. Polska transmisja z turnieju dostępna jest na kanale Polsat Games w serwisie Twitch.TV.