Sobotnie popołudnie zainauguruje fazę grupową Worldsów 2019. Dla wielu jest to dzień od dawna wyczekiwany, pewnego rodzaju święto, ale nie ma się co dziwić, w końcu to najbardziej prestiżowe rozgrywki w roku.

Faza Play-In Worldsów, która zakończyła się w środku tego tygodnia, dała nam jedynie przedsmak głównego wydarzenia. Ekscytującym było zobaczenie Splyce, Clutch czy DAMWON w akcji na berlińskiej scenie LEC, jednak zawsze podczas oglądania ich zmagań rodziło się pytanie – jak poradzą sobie przeciwko tytanom, najlepszym z najlepszych? Na szczęście nie musimy już dłużej czekać na odpowiedź.

Razem z forBET, legalnym polskim bukmacherem posiadającym zakłady na wydarzenia esportowe, przeprowadziliśmy analizę wybranych sobotnich spotkań fazy grupowej. forBET posiada w swojej ofercie szeroką gamę meczów esportowych. Kursy znajdujące się w tekście zostały zaczerpnięte z tego źródła.

Fnatic LoL

European Union Fnatic

*Kurs forBET:
2.66 : 1.40

Data rozpoczęcia
godz. 14:00, 12.10.19

Korea, Republic of SK Telecom T1

Na pierwszy ogień bierzemy pod lupę spotkanie inauguracyjne fazy grupowej. Na rozpoczęcie zmagań w Verti Music Hall w Berlinie zagrają SK Telecom T1 i jedni z faworytów europejskiej widowni, Fnatic. Spoglądając na pozostałe pięć sobotnich pojedynków, to właśnie starcie Fakera i spółki z podopiecznymi YoungBucka zapowiada się najciekawiej.

Po jednej stronie Summoner's Rift stanie Fnatic. Europejska formacja nie miała najłatwiejszego 2019 roku. Wiosenny sezon był wręcz mizerny jak na organizacje takiego pokroju. Zważając jednak na okoliczności z jakimi musiała się ona zmagać, było to zrozumiałe. Z tygodnia na tydzień zawodnicy spod pomarańczowego szyldu zaczęli osiągać coraz to lepsze wyniki, aż w końcu dotarli na Worldsy jako druga ekipa Starego Kontynentu. Warto dodać, że do wygrania Summer Splitu i zamiany miejsc z G2 Esports brakowało im tylko jednej wygranej mapy.

Po drugiej stronie załadują się gracze najbardziej utytułowanej drużyny w świecie League of Legends. Trzy tytuły mistrzów świata koniec końców o czymś świadczą. W osiągnięciu każdego z trzech uczestniczył ich mid laner, Faker, który wraz z resztą zespołu przyleciał do Europy po swój czwarty triumf na Worldsach. Szanse na to SKT ma dosyć spore. Poza największą legendą LoLa w składzie koreańskiej organizacji znajdziemy takich zawodników jak Clid, Teddy, czy Mata. Niektórzy z nich to młode, świeże, pełne ambicji i szeroko uzdolnione talenty, które łakną sukcesu na światowej scenie. Z kolei imiona pokroju Se-hyeonga Cho to doświadczeni weterani, którzy zapewnią młodemu pokoleniu odpowiednie zaplecze.

Gracze forBETu stawiają w tym pojedynku na gości z Korei Południowej. Trudno się z nimi nie zgodzić. Naturalnym chyba jest, że osobiście tak jak wielu innych europejczyków, kibicować będę Fnatic. Koreańczycy są jednak faworyzowani niekoniecznie ze względu na doświadczenie, czy też nawet styl gry. Rekkles i spółka również niosą ze sobą bagaż doświadczeń, przecież w poprzednim roku doszli oni aż do finału Mistrzostw Świata. Mechanicznie podopieczni kkOmy powinni być jednak o krok dalej. Zwłaszcza, jeżeli pokażą się w takiej formie, w jakiej kończyli play-offy letniego sezonu. Niemniej jednak wierzę, że to Fnatic i SK Telecom T1 są najmocniejsi w tej grupie, i oboje z niej wyjdą, a jutrzejszym triumfatorem mogą być również gospodarze.

Korea, Republic of DAMWON Gaming

*Kurs forBET:
1.55 : 2.25

Data rozpoczęcia
godz. 17:00, 12.10.19

United States Team Liquid

DAMWON Gaming to formacja, która wyglądała najmocniej z grona grającego w Play-Inach. Koreańczycy w pierwszej fazie grupowej kompletnie zdemolowali swoich oponentów, nie zostawiając na nich suchej nitki. Wszystko to zrobili w swoim stylu, czyli ogromnie szybkie tempo i agresja od pierwszych minut trwania spotkania. Pomimo tego, kiedy doszło do serii best of five przeciwko Lowkey Esports, to było widać cień zwątpienia i niepewności na twarzach ShowMakera i spółki. W końcu przegrali niespodziewanie pierwszą grę z serii. Finalnie udało im się oponentów z Wietnamu, widać jednak było, że trochę ich to kosztowało. Czyżby światowa scena ich przerastała, czy może Lowkey zagrało tak dobrze? Wydaję mi się, że to bardziej pierwsza opcja.

Z drugiej strony, jeżeli mówimy o stresie łapiącym podczas grania na Worldsach, to jednym z pierwszych regionów nasuwającym się na język jest Ameryka Północna. Poza Cloud 9, które ostatnimi laty regularnie dociera do play-offów Mistrzostw Świata, nie udaje się to żadnej innej ekipie. Zwłaszcza, jeżeli jest w niej Doublelift. Strzelec często znajduję się w przeróżnych listach top 20, niestety nigdy nie udaję mu się tego udowodnić. Team Liquid kompletnie zawiodło swoich fanów rok temu, czy w tym roku uda im się pokazać z tej najlepszej strony?

Jeżeli w pierwszym starciu przeciwko DAMWON wygrają, to będzie to idealny start. Gracze forBETu nie pokładają w nich nadziei, i słusznie. Koreańscy rywale są już jednak przetestowani na światowej scenie, i swoim agresywnym stylem gry mogą prędko wymusić na zawodnikach Liquid błędy, które spowodują utratę pewności siebie. Patrząc na to, jak Impact i spółka często potrzebują jednej, dwóch gier, żeby odnaleźć się na turniejach, jest to wręcz oczekiwane. Amerykanie posiadają jak najbardziej umiejętności, żeby temu zaradzić, i poradzić sobie z najtrudniejszym z grupy rywalem. Jeżeli tylko zagrają swoją grę i zwyciężą swój pierwszy mecz, ich przyszłość w Europie wygląda obiecująco.

China Royal Never Give Up

*Kurs forBET:
1.22 : 3.70

Data rozpoczęcia
godz. 15:00, 12.10.19

United States Clutch Gaming

Na koniec warto wziąć pod lupę starcie pomiędzy Royal Never Give Up a Clutch Gaming. Po tak renomowanych nazwach jak RNG czy Uzi trzeba się wręcz wiele spodziewać na Worldsach, chociaż w tym roku trafili do grupy śmierci. Clutch Gaming to za to faworyzowany zespół do zajęcia ostatniej lokaty w grupie C, co nie znaczy jednak, że nie mogą kilku rywalom napsuć krwi.

Wcześniej wspomniałem, że z tej czwórki typuje Fnatic i SKT do wyjścia. Wciąż utrzymuje tę opinię, chociaż muszę dodać, że do kolejnej fazy zamiast europejskiej czy też koreańskiej ekipy może przejść Royal Never Give Up. Chińska organizacja regularnie pojawia się na zawodach rangi Worlds, i regularnie również dochodzi w nich dosyć daleko. No chyba, że trafią na G2 Esports.

Ekipa Huni'ego nie wyglądała na najsilniejszą w fazie Play-In. W pojedynkach z UoL mieli sporo problemów, które na szczęście rozwiązali na czas serii z Royal Youth. Nie byli to jednak rywale takiej klasy jak pozostała trójka, naprzeciwko których teraz staną do walki. Logicznie rzecz biorąc, nie powinni poradzić sobie w żadnym z tych pojedynków, czy to z RNG, czy z SKT bądź też Fnatic. Pod wieloma względami brakuje im do tych organizacji i graczy, przynajmniej roku doświadczenia. W best of one jednak nie ma za dużo logiki i rozsądku. Zawodnicy tacy jak Damonte czy Cody Sun, którzy są niesamowicie uzdolnieni mechanicznie, mogą wykoleić niejedne nadzieję związane z kolejną fazą. Dlatego, gdy nie wierzę że przejdą oni dalej, to przy wystarczająco atrakcyjnym kursie warto się nad nimi zastanowić, między innymi w batalii przeciwko RNG.

Start gier już o godzinie 14:00, chociaż samo show zacznie się pewnie odpowiednio wcześniej. Polską transmisję z Worldsów 2019 można zobaczyć na kanale Polsat Games. Jeżeli zależy wam na angielskim komentarzu, warto wejść na oficjalny kanał Riot Games.

* – kursy z dnia 11.10.19 r. z godziny 19:00

Mateusz „Yoshi” Miter – śledź autora na twitterze   →