Fnatic zapewniło swoim fanom istny rollercoaster emocji. Świetna dyspozycja, a także forma poprawiająca się z godziny na godzinę, pozwoliła zespołowi Nemesisa wywalczyć upragniony awans.

Zwycięstwa przeciwko Clutch Gaming oraz SK Telecom T1 zapewniły podopiecznym Youngbucka bilans spotkań wskazujący na dwa zwycięstwa, oraz trzy porażki. Identyczny wynik po pięciu spotkaniach odnotowało Royal Never Give Up, które stało się rywalem Fnatic w aspekcie walki o uzyskanie upragnionego awansu z drugiego miejsca w grupie.

W celu rozstrzygnięcia sporu nie potrzebowaliśmy tiebreakera, albowiem starcie pomiędzy wspomnianymi zespołami było zaplanowane jako ostatnie w dzisiejszym harmonogramie meczów. Po zameldowaniu drużyn na Summoner’s Rift szybko okazało się, że przedstawiciele Starego Kontynentu wzięli sobie do serca postawione przez fanów oczekiwania.

Rywalizacja niemal od samego początku przebiegała po myśli drużyny Rekklesa. Ich konta zasilały eliminacje, głównie zdobywane w dolnej części mapy. Czujnej uwadze Broxaha nie umknęły także cenne smoki, albowiem pod koniec rozgrywki zabezpieczył dla swojej formacji po dwa Mountainy oraz Infernale. Znacznie cenniejszymi zdobyczami okazał się Baron Nashor, który dwukrotnie żegnając się ze swoim życiem, wsparł Fnatic ulepszeniem, w znaczący sposób przyczyniając się do zakończenia rozgrywki.

Rozgrywki grupowe zostały niemal zakończone – w niedzielne popołudnie rozegrane zostaną ostatnie mecze grupy D, po których nastąpi niemal tygodniowa przerwa przed ćwierćfinałami. Polska transmisja z meczów tegorocznych Worldsów dostępna jest na kanale Polsat Games w serwisie Twitch.TV.