W umysłach zachodnich kibiców, Tajwan utożsamiany jest od wielu sezonów z jedną ekipą. Chluba tamtejszej ligi – Flash Wolves – będzie walczyła również podczas tegorocznych Worldsów.

  • Toplane – Taiwan, Province of China Su „Hanabi” Chia-Hsiang
  • Jungle – Korea, Republic of Kim „Moojin” Moo-jin
  • Midlane – Taiwan, Province of China Huang „Maple” Yi-Tang
  • AD Carry – Taiwan, Province of China Lu „Betty” Yu-Hung
  • Support – Taiwan, Province of China Hu „SwordArT” Shuo-Chieh
  • Rezerwowy – Taiwan, Province of China Yu „MMD” Li-Hung

Niepokonany dominator Tajwanu

Status formacji u europejskich i amerykańskich odbiorców nie powinien dziwić. Po rozpadzie Taipei Assasins, Tajwan stracił godnego reprezentanta na globalnej scenie – Gamania Bears, z powodu konceptualnego sposobu przeprowadzenia rozgrywek, odpadła z mistrzostw sezonu 3 po zaledwie jednym spotkaniu, zaś ahq pożegnało się z następnym turniejem już w fazie grupowej. Na podwalinach tej pierwszej ekipy, a w cieniu porażki tej drugiej, formował się jednak skład, który miał zdominować tajwańską scenę na lata.

Od samego początku hegemonii, kręgosłupem drużyny był tercet Karsy, Maple’a oraz SwordArTa. W tym roku z ekipą rozstał się jednak dżungler, który dostał ofertę od chińskiej formacji Royal Never Give Up. Kibice Flash Wolves bali się, że odejście niewątpliwej gwiazdy zespołu będzie początkiem końca Wilków. Sztab trenerski doskonale wypatrzył jednak zawodnika, który swoim stylem gry bardzo przypominał Karsę – Moojina z europejskiego RedBulls, występującego w 2017 roku w Challenger Series.

Bestia z dolnej alei

Dzięki nabyciu właśnie tego Koreańczyka, charakter gry formacji nie zmienił się znacząco w porównaniu z zeszłym rokiem. Główną bronią Flash Wolves pozostaje występujący na pozycji strzelca Betty. Wychowanek akademii FW dostał promocję do głównego składu, gdy dotychczasowy ADC – NL – postanowił zawiesić karierę. Betty natychmiastowo wskoczył na wysokie obroty – Tajwańczyk może po dwóch latach popisać się niesamowitym KDA na poziomie 7.5. Strzelec stanowi niesamowite zagrożenie w każdej fazie gry – pomimo tego, iż faworyzuje wyraźnie kontrolne postacie, takie jak Ashe czy Varus, regularnie wygrywa ze SwordArTem linię, dominując wszystkie statystyki. Ta umiejętność, połączona z naprawdę dobrym pozycjonowaniem w walkach drużynowych, sprawia, że Betty jest liderem swojej ekipy w ilości zadawanych obrażeń i kluczowym filarem wszelkich triumfów Flash Wolves.

Fot. Riot Games

Wszystkie działania, jakie dominatorzy z LMS podejmują w początkowych fazach gry mają na celu wyniesienie właśnie Betty’ego na nieosiągalny dla rywali pułap. Dużą rolę odgrywa w tym bardzo agresywne nastawienie dżunglera – Moojin preferuje postacie, które dobrze spisują się we wczesnych walkach, takie jak Nocturne, Kindred czy Trundle. Leśnik Flash Wolves doskonale układa sobie ścieżki w dżungli – oprócz zabezpieczania około 40% pierwszych zabójstw, były zawodnik RedBulls zdobywa przewagę w ilości pokonanych stworów w większości gier FW.

Przy świetnie spisującej się dolnej alejce blaknie nieco zawodnik ze środkowej linii – Maple. Ilość zadawanych przez niego obrażeń spada z roku na rok – kiedyś będący najważniejszym Wilkiem, midlaner coraz częściej optuje po bardziej kontrole postacie. Jego głównym zadaniem w ekipie jest wspieranie Betty’ego i kreowanie dla strzelca przestrzeni do gry. Dlatego też, Maple często dostaje w swoje ręce takie postacie jak Galio, Vladimir czy Ryze. Co zaskakujące, w tę charakterystykę nie wpisuje się jednak najczęściej wybierany przez Tajwańczyka czempion – Zoe. Midlaner idealnie wykorzystuje tę rozbrykaną targonkę do kontrolowania wszelkich walk drużynowych, utrzymując na niej stuprocentowy współczynnik zwycięstw.

Niepewny los na mistrzostwach

Flash Wolves nieprzerwanie dominuje rozgrywki tajwańskiej ligi LMS. Betty i spółka nie ponieśli latem ani jednej porażki, kończąc split z zatrważającym bilansem map 31-3. Jak co roku, pojawia się jednak bardzo ważne pytanie – czy wyśmienite statystyki Wilków to zasługa ich wybitnego poziomu, czy dość słabej dyspozycji pozostałych zespołów z Tajwanu. Odpowiedź leży zapewne gdzieś pośrodku, choć ostatnie dwa występy Flash Wolves na Worldsach z pewnością nie napawają optymizmem. Zespół żegnał się bowiem z turniejami już po fazie grupowej, wygrywając łącznie zaledwie trzy gry w ciągu obu edycji mistrzostw.

Ekipę SwordArTa w tym roku czeka niesłychanie ciężki sprawdzian. W grupie A, do której została rozlosowana formacja, znalazło się koreańskie Afreeca Freecs, które zaimponowało w letnich playoffach LCK po dość przeciętnym splicie. Potencjalnie, do tych drużyn dołączyć może też Edward Gaming, co dodatkowo zaogniłoby rywalizację w tej fazie tegorocznych Worldsów. Kibice Flash Wolves mogą żywić jednak nadzieję, że wyjątkowo silna dominacja ich ulubieńców w LMS odbije się na wynikach w pozytywny sposób.

Prognozowana lokata: 2. miejsce w fazie grupowej