Pierwszy dzień fazy grupowej tegorocznych Mistrzostw Świata dostarczył ogrom emocji. W pierwszym europejsko-koreańskim starciu zwyciężyło G2 Esports, natomiast na zakończenie rozgrywek Gen.G zostali zmuszeni do uznania wyższości Team Vitality.

Gen.G

Korea, Republic of CuVee ‒ Urgot
Korea, Republic of Haru ‒ Gragas
Korea, Republic of Crown ‒ Syndra
Korea, Republic of Ruler ‒ Ashe
Korea, Republic of CoreJJ ‒ Tahm Kench

vs.

Team Vitality

Ornn ‒ Cabochard France
Nocturne ‒ Kikis Poland
Ekko ‒ Jiizuke Italy
Kai'Sa ‒ Attila Portugal
Alistar ‒ Jactroll Poland

Pierwszym meczem Team Vitality podczas tegorocznych Mistrzostw Świata w League of Legends było starcie z ubiegłorocznymi triumfatorami, którzy tym razem występują pod banderą Gen.G. Koreańskie formacje już dziś raz zakrwawiły, albowiem Afreeca Freecs zostało zmuszone do uznania wyższości podopiecznych Ocelote’a.

Z początku rywalizacja z całą pewnością nie poszła po myśli graczy ze Starego Kontynentu. Drużyna słynąca z niezwykle agresywnej gry w early zaliczyła kilka wczesnych potknięć, przez co ich rywale szybko wyszli na prowadzenie, mając więcej nie tylko zabójstw, lecz także posiadanych sztuk złota.  Jedyną płaszczyzną, w której ekipy konkurowały były zdobyte objectivy.

Momentem przełomowym była dwudziesta minuta spotkania. To właśnie wtedy przedstawiciele Team Vitality odbyli znakomitą walkę drużynową na środkowej alei, dzięki której znacznie przybliżyli się do swoich rywali. Kontynuacja powrotu miała miejsce na bocie, gdzie wygrana wymiana otworzyła Jactrollowi i spółce możliwość sięgnięcia po Barona Nashora.

Obrócenie losów rozgrywki nie oznaczało jednak natychmiastowego, a zarazem gładkiego zwycięstwa. Zeszłoroczni Mistrzowie Świata postawili skuteczny opór, chcąc skierować przebieg meczu na korzystne dla siebie tory. W tym celu, korzystając z nieobecności Jiizuke,  podjęli walkę z drugim Baronem, który zawitał na Summoner’s Rift. Na medal zasłużyli wówczas Kikis oraz Cabochard, albowiem ich połączone siły pozwoliły na skradnięcie cennego ulepszenia wprost z rąk koreańskich zawodników.

Bezpośrednie zakończenie starcia było niezwykle emocjonujące. Gdy zawodnicy obu składów znaleźli się przy Elder Drake’u, włoski midlaner postanowił o teleportacji na górną aleję, gdzie wraz z minionami chciał zniszczyć wrogi inhibitor. Słaba defensywa w postaci samotnego CuVee sprowokowała do podobnego kroku Attilę. Podczas gdy pozostali przedstawiciele Vitality rozpraszali swoich rywali, wspomniani zawodnicy zdołali doprowadzić do zwycięstwa.

Pierwszy dzień Worldsów pokazał, że gracze z Korei nie są niepokonani. We wcześniejszym starciu G2 Esports zdołało zdeklasować Afreeca Freecs, przez co turniej zapowiada się niezwykle ciekawie. Kolejne spotkania ruszą już jutro o 10:00, natomiast komentarza podejmie się Damian „Nervarien” Ziaja na swoim kanale w serwisie Twitch.TV.