G2.Esports zdołało się zrewanżować za pierwszą część fazy grupowej. Ekipa Jankosa pokonała wietnamską formację i tym samym ma już trzecią wygraną na swoim koncie.

G2 Esports

Denmark Wunder ‒ Aatrox
Poland Jankos ‒ Nocturne
Croatia Perkz ‒ Akali
Sweden Hjarnan ‒ Sivir
Korea, Republic of Wadid ‒ Alistar

vs.

Phong Vu Buffalo

Jayce ‒ Zeros Viet Nam
Olaf ‒ Meliodas Viet Nam
LeBlanc ‒ Naul Viet Nam
Xayah ‒ BigKoro Viet Nam
Poppy ‒ Palette Viet Nam

Gracze wietnamskiej formacji bardzo szybko wypracowali sobie przewagę na dolnej alejce, którą natychmiast wykorzystał Meliodas, żeby dać się we znaki Jankosowi. Tym samym zawodnicy Phong Vu Buffalo byli w stanie w ekspresowym tempie zgładzić dwa pierwszego smoki, z czego drugi był smokiem piekielnym. Spotkanie w początkowym etapie było mocno statyczne i to gracze PVB rozdawali karty w takiej sytuacji. Powolnymi rotacjami przenosili tempo gry i powiększali swoje prowadzenie, wykorzystując obrażenia Jayce i Xayah do niszczenia kolejnych struktur.

Wkrótce to gracze z Wietnamu zdobyli drugie już w tym spotkaniu wzmocnienie od piekielnego smoka. Dodatkowo ogromny błąd Hjarnana mógł doprowadzić do tragicznej w skutkach walki drużynowej dla G2, ale przytomne zachowanie Wadida sprawiło, że potyczka skończyła się na tym, że obie drużyny wymieniły się jednym zabójstwem. G2 bardzo przytomnie się broniło i nie dopuszczało przeciwnika do kluczowych celów mapy. W takiej sytuacji gracze z Wietnamu, bojąc się o losy późniejszego etapu spotkania, zdecydowali rzucić się na barona. Zdołali zdobyć to wzmocnienie, ale przypłacili to przegraną walką zespołową. W takiej sytuacji Naul i jego kompani kompletnie nie byli w stanie wykorzystać zdobytego błogosławieństwa. Po kilku kolejnych minutach walki o kontrolę nad mapą, G2 wyeliminowało starszego smoka, a PVB zdobyło wzmocnienie od kolejnego barona. Ostatecznie świetna inicjacja Jankosa doprowadziła do walki zespołowej, w której G2 zdołało zmasakrować przeciwników.