W drugim półfinale zmierzyły się dwie drużyny z Zachodu – Fnatic oraz Cloud9. Europejska formacja powraca do walki o Puchar Przywoływacza po 7 latach nieobecności w finale.

Fnatic kompletnie zdominowało spotkanie półfinałowe. We wszystkich trzech odsłonach Bwipo oraz Caps doskonale neutralizowali najsilniejsze punkty Cloud9 – Licorice'a oraz Jensena. Wyjątkowo słabo prezentował się toplaner z Ameryki – uznawany za najlepszego zawodnika ekipy, Licorice przegrał trzykrotnie linię, znacząco utrudniając grę swojego zespołu. Cloud9 powróciło nieco do walki w trzeciej odsłonie spotkania, forsując szalone potyczki na całej mapie, lecz wkrótce Fnatic zdołało ustabilizować sytuację w rozgrywce i odzyskać kontrolę nad meczem.

Tym samym, Fnatic awansowało do finału Mistrzostw Świata po raz drugi w historii – rozgrywki wieńczące pierwszy sezon League of Legends padły łupem europejskiej formacji. Rywalem Rekklesa i Capsa będzie ekipa, z którą zmierzyli się w tym turnieju już trzykrotnie – chińskie Invictus Gaming. W rozgrywkach fazy grupowej, Fnatic zdołało odnieść dwa zwycięstwa, odnotowując porażkę w pierwszym starciu zespołów.

Czy Fnatic zdoła wznieść Puchar Przywoływacza? Spotkanie finałowe przeciwko Invictus Gaming odbędzie się w sobotę, 3 listopada, o godzinie 9:00. Relację z tego meczu znajdziecie na kanale Nervariena w serwisie Twitch.tv.