Występom z udziałem GIGABYTE Marines z całą pewnością nie można zarzucić nudy. Niestety, tym razem niekonwencjonalne wybory nie przełożyły się na zwycięstwo, które ostatecznie trafiło w ręce północnoamerykańskiej formacji Immortals.

GIGABYTE Marines

Viet Nam Archie – Cho'Gath
Viet Nam Levi – Kayn
Viet Nam Optimus – Ryze
Viet Nam Noway – Kog'Maw
Viet Nam Nevan – Lulu

vs.

Immortals

Shen – Flame Korea, Republic of
Gragas – Xmithie Philippines
Syndra – Pobelter United States
Xayah – Cody Sun China
Rakan – Olleh Korea, Republic of

Mecze z udziałem GIGABYTE Marines podczas tegorocznych Mistrzostw Świata z całą pewnością zapadną w pamięć za sprawą niekonwencjonalnych występów zawodników z Wietnamu. Tym razem w ich rękach zobaczyliśmy chociażby Kayna czy Lulu z agresywnym zestawem umiejętności przywoływacza. Znacznie bardziej standardowo zaprezentowała się kompozycja Immortals, w której zdecydowanie zabrakło odrobiny finezj; po raz kolejny zobaczyliśmy dobre, a zarazem sprawdzone picki, co oczywiście nie powinno nikogo dziwić.

First Blood padł nieoczekiwanie szybko – jeszcze przed pojawieniem się stworów doszło do zbliżenia pomiędzy dwiema drużynami. Zbyt agresywne wejście Olleha na pierwszym poziomie zakończyło się fiaskiem, który wsparł konto ekipy Optimusa znaczącą ilością sztuk złota.

Choć szybkie zabójstwo zwiastowało dynamiczną grę, jej kolejne etapy przebiegały dość monotonnie. Reprezentanci Immortals, chcąc zapomnieć o wczesnym potknięciu, praktykowali powolny, aczkolwiek konsekwentny styl gry nadrabiając stratę, a następnie obejmując prowadzenie nad rozgrywką.

Gracze północnoamerykańskiej formacji wkrótce zdominowali każdą płaszczyznę meczu – posiadali znacznie większy bank, mogli szczycić się lepszym pushem. Szeroki wachlarz zdobytych celów mapy również nie był powodem do wstydu. W przypadku bezpośrednich walk Wietnamczycy pozostawali bezradni w obliczu ogromu obrażeń rywali.

Rozgrywka znalazła swój koniec przed czterdziestą minutą. Szeregi „Nieśmiertelnych” wkroczyły do bazy Marines, demolując siedzibę wroga. Głównym powodem porażki Levi'ego i jego drużyny był wyraźny brak planu na rozgrywkę oraz zdecydowanie nieudana faza wyborów oraz wykluczeń. Już za chwilę ruszy kolejne starcie z udziałem europejskiej ekipy – tym razem Fnatic podejmie koreańskie Longzhu Gaming.

Oglądaj Mistrzostwa Świata wraz z polskim komentarzem na kanale Damian „Nervarien” Ziaji w platformie Twitch.TV.