W kolejnym starciu Mistrzostw Świata na arenie w Wuhan, australijskie LG Dire Wolves podjęło amerykańskie Cloud9. Pomimo wielkiej nadziei formacji z Antypodów, to Jensen i spółka zapisali na swoje konto drugie zwycięstwo na Worldsach.

LG Dire Wolves

New Zealand Chippys – Cho'Gath
Australia shernfire – Sejuani
Australia Phantiks – Corki
Australia k1ng – Caitlyn
Australia Destiny – Karma

vs.

Cloud9

Jarvan IV – Impact Korea, Republic of
Nidalee – Contractz United States
Galio – Jensen Denmark
Xayah – Sneaky United States
Janna – Smoothie Canada

LG Dire Wolves rozpoczęło występ na Mistrzostwach Świata od wybrania typowej dla siebie kompozycji – skupiając się na ochronie dwóch swoich carry, zespół zdecydował się na postacie silne w środkowej oraz późnej fazie gry. Cloud9 powierzyło zaś zadawanie obrażeń Sneaky'emu, gdyż reszta formacji wybrała czempiony wspierające strzelca, takie jak Galio czy Janna.

Już od pierwszych minut niesamowicie aktywny był Contractz. Amerykański leśnik, dzierżący Nidalee, doskonale zaatakował Phantiksa na środkowej alei. Pomoc Jensena oznaczała przelanie pierwszej krwi dzięki tej flance, a Cloud9 rozpoczęło budowanie fundamentu pod drugie zwycięstwo na chińskiej scenie. Jungler C9 za główny cel swoich działań obrał jednak górną aleję – słynący z agresywnej gry Chippys uginał się od samej presji Impacta, zaś obecność Contractza kompletnie niweczyła plany toplanera australijskiej formacji. Dolna aleja LG Dire Wolves próbowała nieco naprawić obraz gry, lecz jedno powalenie Smoothie'ego to wszystko, co k1ng oraz Destiny potrafili uczynić.

Metodyczna gra Cloud9, które zniszczyło pierwszą wieżę oraz pokonało pierwszego smoka, okazała się zbyt dużym ciężarem do uniesienia przez LG Dire Wolves. Choć w początkowych walkach drużynowych wydawało się, że australijska drużyna znajduje się dużo bliżej amerykańskiej formacji, niż wskazywała na to różnica w posiadanym złocie, to spokój C9 zaowocował. Pierwsze starcia zespoł potraktował jako rozgrzewkę przed kluczowymi potyczkami, w których już reprezentanci NA LCS kompletnie nie pozostawili żadnych nadziei swoim oponentom. Nie posiadając żadnego argumentu przeciwko dominacji Cloud9, zawodnicy LG Dire Wolves zmuszeni byli uznać wyższość rywali, odnosząc pierwszą porażkę na Mistrzostwach Świata.

Już za chwilę na kanale Nervariena w serwisie Twitch.tv rozpocznie się kolejne starcie fazy Play-In – rosyjskie Gambit Esports będzie chciało zatrzeć złe wrażenie, jakie wywarło w spotkaniu przeciwko Lyon Gaming. Ich oponentami będzie reprezentacja gospodarzy – Team WE. Komentować tę rywalizację będą niezmiennie Damian „Nervarien” Ziaja oraz Łukasz „Leo” Mirek.