Półfinały Mistrzostw Świata League of Legends 2017 zaczną się już wkrótce, przyszedł więc czas na przedstawienie, przygotowanej wraz z serwisem Fortuna, analizy meczów rozgrywek między czterema najlepszymi drużynami.

SK Telecom T1 (1.48) vs. Royal Never Give Up (2.3)

Pierwsze ze spotkań półfinałowych zapowiada się wyśmienicie. SK Telecom T1 to faworyt – trzykrotni mistrzowie świata na pewno będą chcieli dowieść, że są niezaprzeczalnie najlepszą ekipą. Royal Never Give Up gra jednak przed swoją publicznością, co niewątpliwie doda im animuszu, lecz trudno powiedzieć czy formacja z Chin będzie w stanie zadowolić kibiców. Nie można zaprzeczyć, że RNG ma po swojej stronie ogromną przewagę na dolnej alei, gdzie Uzi oraz Ming pokazali, że są najlepszym bottomem z wszystkich obecnych w turnieju. O formie Banga oraz Wolfa nie można powiedzieć tego samego – zawodnicy SKT są w dołku i prezentują się dość słabo. Wydaje się, że dolna alejka jest najsłabszym punktem Fakera i spółki i to tam powinni uderzyć Chińczycy. Niewątpliwie ważną rolę odegrają również junglerzy – Mlxg odstaje od swojego bottom lane'u i jest problematycznym punktem Royal Never Give Up, gdzie w SK Telecom T1 znajdziemy najlepszego leśnika turnieju w postaci Blanka oraz bardzo uzdolnionego Peanuta. Fakt, że obaj zmiennicy często wymieniają się na scenie pomaga mistrzom świata rozgryźć sposób gry oponentów.

W pierwszym z półfinałów nie znajdziemy może ewidentnego faworyta – SK Telecom T1 to ekipa z ogromnym doświadczeniem i wspaniałym zapleczem trenerskim, a przede wszystkim – gra w niej Faker, który jest niepodważalnie najlepszym zawodnikiem na świecie. Royal Never Give Up musiałoby ponownie przestawić się nieco ze stylu gry zorientowanego na późniejsze fazy spotkania, na bardziej early game'owy – podobnie jak w spotkaniach z Samsung Galaxy. SK Telecom T1 jest jednak bardzo wymagającym przeciwnikiem i wydaje się, że Chińczykom trudno będzie zyskać przewagę wystarczającą by szybko zakończyć spotkanie. Faker i spółka są doskonali w przedłużaniu meczów i to w późnych fazach rozgrywki ważyć się będą losy spotkań, a drużyną, która najprawdopodobniej poradzi sobie lepiej będzie jednak ekipa z Korei, doświadczona w late game'owych starciach.

Samsung Galaxy (1.34) vs. Team WE (2.74)

Drugi półfinał zapowiada się nieco gorzej. Samsung Galaxy pokazało w spotkaniu z Longzhu Gaming, że jest jednym z pretendentów do wygrania turnieju, podczas gdy Team WE wymęczyło zwycięstwo w meczu z C9. Formacja z Chin ma wiele wad, zwłaszcza w fazie wyboru bohaterów, co stało się jasne w serii ćwierćfinałowej. Reprezentanci Korei udowodnili zaś, że są bardzo solidną ekipą ze sporym zapleczem taktycznym. W przypadku SKT i RNG, jest kilka sposobów w jakie ekipa z Chin może wygrać spotkanie, tutaj jednak trudno przewidzieć sposób dla Team WE. Formacja mogłaby szukać zaczepki na dolnej linii, lecz Mystic nie jest najlepszym AD Carry podczas laning phase, a raczej odnajduje się w walkach drużynowych. Tak samo jest w przypadku Rulera, lecz ten nie popełnia tyle błędów na linii, co ułatwi życie Samsung Galaxy. Wydaje się, że najgorszym wrogiem formacji z Korei jest sam zespół, który często reaguje emocjonalnie – zarówno Crown, jak i dolna aleja mają tendencje do przegrywania z własną psychiką. Było to bardzo widoczne podczas playoffów LCK. Jednakże, nie wydaje mi się, by Team WE miało stanowić duże zagrożenie dla przeciwników i nawet jeśli Samsung Galaxy miałaby się powinąć noga, formacja z Korei powinna być w stanie wygrać mecz bez większych oporów.

Fortuna Zakłady Online sp. z o.o. posiada w swojej ofercie wszystkie spotkania w ramach Mistrzostw Świata League of Legends 2017. Wszystkie kursy znajdujące się obok nazw drużyn zostały zaczerpnięte z tego źródła.