Korzystając z naszego wyjazdu do Berlina na jedną z kolejek LEC, porozmawialiśmy z kilkoma zawodnikami. Pierwszym z nich był Oskar „VandeR” Bogdan, wspierający formacji Rogue.

Na początku chciałbym zapytać jak się czujesz będąc najbardziej doświadczoną osobą w drużynie? Można by chyba rzec, że jesteś liderem w Rogue.

Powiem szczerze że nie za często o tym myślę. To nie jest tak, że jestem osobą, która jest cały czas poważna. Na pewno pomagam momentami ogarnąć jakieś picki, albo pomagam wyjaśnić, sprostować, jak się obecna meta kształtuje. Jeżeli chodzi o samą grę to łatwiej jest mi wyłapać jakieś głupie rotacje, błędy, które ludzie robią. Staram się po prostu pomagać wszystkim.

Na pewno jest też taka różnica, że nie boję się powiedzieć swojego zdania. Od młodych graczy niestety często trzeba wyciągać to co myślą, zachęcać ich, aby podzielili się swoją opinią. Na przykład – jak mam powiedzieć Inspiredowi jak grać w dżungli? On wie o wiele lepiej jak to zrobić i co w danej sytuacji picknąć, tylko czasami boi się to powiedzieć. Dlatego też ważne jest umiejętność rozmawiania z młodszymi.

Domyślam się w takim razie, że czasami podczas wspólnych analiz gier przybierasz trochę taką formę właśnie analityka?

W takich momentach to akurat każdy zabiera głos. Zazwyczaj jest u nas standardowo – to trener prowadzi całą analizę, i wytacza swoje uwagi. Niemniej trzeba przyznać, że swoje gry z LEC oglądamy nawet po dwa, trzy razy, i każdy z nas próbuje też przytoczyć jakieś sytuacje, które według niego były niepoprawnie zagrane, albo po prostu coś, na co warto zwrócić uwagę.

Czy w takim razie z Twojego składu jest osoba, która wyrasta na takiego “lidera”? 

Powiedziałbym że najwięcej decyduje ja z Larssenem. To my głównie wypowiadamy się na temat picków i tego jak grać. Ale tak jak mówiłem, każdy wypowiada się, jeżeli chodzi o jego rolę. Hans Sama zawsze kieruje, jak draftować wokół niego, tak samo zresztą jak Finn czy Inspired. Mamy to szczęście, że każdy “ogarnia” swoją rolę. Ja i Larssen z trenerami staramy się to poukładać w całość.

Dużo macie kontaktu z AGO Rogue?

Zależy. Osobiście dużo rozmawiam z Woolitem. Oni sporo oglądają naszych meczy, z komunikacją, i często Paweł właśnie mówi mi, co jego zdaniem poszło nie tak. Szanuję jego zdanie, więc biorę to sobie do serca i często sięgam do niego po radę, bądź też po prostu pytam, co sądzi o danych match-upach. Kiedyś rozmawiałem też trochę z Mystiquesem, teraz już mniej. Wydaję mi się, że reszta teamu mało rozmawia z Akademią, a trenerzy za to mają ze sobą stały kontakt.

Jesteśmy teraz po półmetku sezonu. Drugi raz zagraliście jedynie z Misfits. Z kim oczekujecie ponownego starcia?

W pierwszej grze przeciwko Origen zagraliśmy bardzo słabe early game, a mieliśmy kompozycję, która powinna to early jednak wygrać. No ale nie wyszło. Wczorajszy mecz z fnatic również był słaby w naszym wykonaniu. Myślę, że pozostałe porażki zagraliśmy dosyć spoko, ale najbardziej właśnie bolą te gry na fnatic i Origen, bo były to po prostu słabe rozgrywki w naszym wykonaniu. Także no, wypadałoby pokazać, że potrafimy jednak z nimi powalczyć.

A na jakiej pozycji widzicie siebie na koniec regularnego sezonu?

Powiem szczerze, że nie wiem. Trudno tak z miejsca powiedzieć. Byłbym zadowolony z top 3, top 4, ze względu na nowy system play-offów.

Wydaję mi się, że w głowach większości zespołów obecnie najlepsze jest wciąż G2 Esports, a za nimi właśnie Origen i fnatic. Czy zgadzasz się z tą opinią?

Myślę, że najlepsza dwójka obecnie to G2 i fnatic. Za nimi dałbym właśnie Origen, a wraz z MAD Lions w top 5 postawiłbym nas. Nie można też zapominać o Misfits, którzy ostatnio radzą sobie fantastycznie. Moim zdaniem ich plusem są drafty i rozsądna gra. Nie podejmują za dużo ryzyka, z wyjątkiem ich leśnika, grają powoli i często dopinają swego.

Można by oczekiwać, że formację złożoną z czterech rookie trudno będzie utrzymać w ryzach i Febiven nie za specjalnie sobie z nimi poradzi.

Wiesz co, ich top lane, Dan Dan, jest dobry, w przeciwieństwie do ich bot lane’u, który moim zdaniem jest słaby, przez co nie mogą zbyt wiele zrobić w early game. Ale ich dolna alejka często gra postaciami typu Xayah/Rakan, które po dwóch przedmiotach są bardzo silne. W grze przeciwko nam, jedynie Sett na topie nas poszturchał, natomiast reszta ze swoją kompozycją niewiele mogła zrobić po przekroczeniu 20. minuty.

W takim razie na zamknięcie rozmowy, pytanie o Twoją linie – jaki jest obecnie najlepszy duet LEC i na którym miejscu umieściłbyś siebie i Hans Same?

Obecnie najlepsze duety dolnej alejki mają fnatic, MAD Lions, G2 i my. Jednak nie w tej kolejności, wszyscy jesteśmy na bardzo podobnym poziomie.

Mateusz „Yoshi” Miter – śledź autora na twitterze   →