Po przekroczeniu półmetka w Ultralidze zaczyna się wyścig po play-offy. Na obecną chwilę nikt nie ma szans z liderami, jakimi są AGO Rogue, a Illuminar i devils.one powoli wysuwają się na przód tabeli.

Wczorajsze spotkanie inauguracyjne drugą połowę sezonu zakończyło się bardzo zaskakująco. Na początku AGO Rogue vs AVEZ Esport to Ośmiornice zaczęły wychodzić w early game na prowadzenie, głównie dzięki wygranym potyczkom na dolnej alejce. Pomimo wysunięcia się mocno na prowadzenie w eliminacjach, obie ekipy szły łeb w łeb jeżeli chodziło o złoto. Kluczowe okazały się rotacje w okolicach 25 minuty. Skład AVEZ nie posiadał teleportów, dlatego też zdecydowało się na force Barona. Do podjęcia walki zdecydowało się tylko czterech członków AGO, a Czekolad zdecydował się na backdoora. Jego akcja nie wymaga jednak pochwał, jako że czwórka jego kolegów i tak wyeliminowała obolałych przez Nashora zawodników AVEZ.

Derby Diabłów, tak drugie spotkanie zostało nazwane przez grono ekspertów Polsat Games. Czysto teoretycznie lepiej powinno tutaj wypaść devils.one, które posiada o wiele lepszy bilans spotkań i formę. Starcie było bardzo wyrównane do mid game'a, w którym odpalił się główny aktor tego show, Sinmivak na Vladimirze. Top laner dv1 bardzo dobrze farmił, przez co na swoim koncie prędko uzbierał dużo złota, które dawało mu przewagę. To było widoczne w teamfightach w 25. i 34. minucie. Oba były wygrane ze względu na ogromne obrażenia Vladimira z ultimate, w połączeniu ze stojącą z tyłu Miss Fortune. Trzeba jednak zaznaczyć, że po pierwszym z nich Diablo Chairs wciąż się trzymało w tym spotkaniu; dopiero druga klęska okazała się zgubną. To po niej devils.one zdołało zdobyć nexusa rywali.

Piraci na początku byli pro-aktywni, jednakże wychodziło im to na minus. Dwa nieudane dive'y na dolnej alejce sprawiły, że to na konto IHG wpadało więcej złota. Winę można tutaj zarzucić Roisonowi, który był bardzo pasywny na środku i nie rotował w czas. Kiedy doszło do pierwszych walk pełnymi formacjami, okazywały się one bardzo bliskie sobie, chociaż Illuminar Gaming bardziej zyskiwało na zabieranych smokach czy strukturach. O losach spotkania przesądziły biedne formacje piratesports. behave i spółka często byli łapani w pojedynkę, co finalnie dało Illuminar wystarczająco możliwości, żeby zyskać poważną przewagę. Było to kluczowe zwłaszcza, kiedy przypomnimy, że kompozycja ekipy Jesiza była po prostu lepsza w teamfightach. Po podniesieniu cennego błogosławieństwa w postaci Nashora zniszczenie nexusa piratesports było po prostu formalnością.

Ostatnie spotkanie okazało się najprostszym wczorajszego dnia. Niepotrafiące sobie poradzić w obecnym sezonie PRIDE prędko uległo dobrze grającemu K1ck Neosurf. Podopieczni delorda nie mieli większych problemów, aby uzyskać wczesną dominacje, która okazała się początkiem efektu kuli śnieżnej. Z minuty na minutę Orły popadały w coraz większy deficyt w złocie i kontroli na mapie, dopóki nie zostały kompletnie zduszone przez K1ck.

Ultraliga powraca w kolejnym tygodniu o godzinie 17:30. Mecze jak zawsze można oglądać na kanale Polsat Games.